<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Bitwa o Irak (Battle for Haditha)</title>
	<link>http://truposz.com/2008/04/28/bitwa-o-irak-battle-for-haditha/</link>
	<description>Truposz.com :: Filmy i Seriale</description>
	<pubDate>Fri, 17 Apr 2026 17:59:11 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: NW</title>
		<link>http://truposz.com/2008/04/28/bitwa-o-irak-battle-for-haditha/#comment-28</link>
		<dc:creator>NW</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 May 2008 10:30:44 +0000</pubDate>
		<guid>http://truposz.com/2008/04/28/bitwa-o-irak-battle-for-haditha/#comment-28</guid>
		<description>A jednak jest w nim coś więcej. Nie epatuje nas wojennym patriotyzmem młodych amerykanów. Wręcz przeciwnie pokazuje, że oni mają tą wojnę głęboko w ... Dla nich najważniejsze jest przeżyć, a do czasu dramatycznej akcji traktują to też jak mocną, męską zabawę choć zdają sobie sprawę, że to nie jest już zabawa (50 marines zginęło przecież przed nimi). Mają gdzieś Irak, arabów, ich wolność lub jej brak. W momencie akcji działają jak typowi faceci pobudzeni alkoholem lub adrenaliną. Wywołują w sobie maximum agresji - żeby się nie bać, żeby się nie zastanawiać. Ale po akcji ... po akcji przyszło otrzeźwienie. Męczą koszmary i wyrzuty sumienia. Czyli nie jest to proste jak zwykle. Zabicie ludzi, zwłaszcza niewinnych dzieci nie pozostaje bez echa.
Z drugiej strony arabowie też nie są pokazani jako bezwiedne maszyny do zabijania w imię Allaha. Oni też mają swoje życie, swoje powody. Powody by zabijać (żołnierz armii Sadama wyrzucony na bruk) swoje powody by nie zdradzać swoich (dominującym jest tu strach przed terrorystami a nie zrozumienie ich walki !) powody zemsty (zabicie dzieci zawsze obraca się przeciwko  mordercom). Świetnie też pokazane są mechanizmy organizowania, finansowania walki z amerykanami przez grupkę fanatyków, którzy świadomie godzą się na śmierć swoich współbraci byleby tylko uzyskać efekt domina zemsty i materiał sensacyjny stanowiący pożywkę dla "walczącej o wolność wszystkich" prasy zachodniej.

Film więc pokazuje obydwie strony konfliktu. Żadnej nie ubarwiając ani nie odbarwiając. Każdy ma swoje układy, swoje zaplecze a i tak podejmując dane działanie, decyzje jest tylko trybem w machinie którą inni kierują. Niestety decyzje te u góry odbijają się na prawdziwym życiu zwykłych ludzi - po obydwu stronach konfliktu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A jednak jest w nim coś więcej. Nie epatuje nas wojennym patriotyzmem młodych amerykanów. Wręcz przeciwnie pokazuje, że oni mają tą wojnę głęboko w &#8230; Dla nich najważniejsze jest przeżyć, a do czasu dramatycznej akcji traktują to też jak mocną, męską zabawę choć zdają sobie sprawę, że to nie jest już zabawa (50 marines zginęło przecież przed nimi). Mają gdzieś Irak, arabów, ich wolność lub jej brak. W momencie akcji działają jak typowi faceci pobudzeni alkoholem lub adrenaliną. Wywołują w sobie maximum agresji - żeby się nie bać, żeby się nie zastanawiać. Ale po akcji &#8230; po akcji przyszło otrzeźwienie. Męczą koszmary i wyrzuty sumienia. Czyli nie jest to proste jak zwykle. Zabicie ludzi, zwłaszcza niewinnych dzieci nie pozostaje bez echa.<br />
Z drugiej strony arabowie też nie są pokazani jako bezwiedne maszyny do zabijania w imię Allaha. Oni też mają swoje życie, swoje powody. Powody by zabijać (żołnierz armii Sadama wyrzucony na bruk) swoje powody by nie zdradzać swoich (dominującym jest tu strach przed terrorystami a nie zrozumienie ich walki !) powody zemsty (zabicie dzieci zawsze obraca się przeciwko  mordercom). Świetnie też pokazane są mechanizmy organizowania, finansowania walki z amerykanami przez grupkę fanatyków, którzy świadomie godzą się na śmierć swoich współbraci byleby tylko uzyskać efekt domina zemsty i materiał sensacyjny stanowiący pożywkę dla &#8220;walczącej o wolność wszystkich&#8221; prasy zachodniej.</p>
<p>Film więc pokazuje obydwie strony konfliktu. Żadnej nie ubarwiając ani nie odbarwiając. Każdy ma swoje układy, swoje zaplecze a i tak podejmując dane działanie, decyzje jest tylko trybem w machinie którą inni kierują. Niestety decyzje te u góry odbijają się na prawdziwym życiu zwykłych ludzi - po obydwu stronach konfliktu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
