Syriana

09/04/2007 By: Truposz Kategoria: 07/10, Dramat, Obyczajowy

Z mojego punktu widzenia film atrakcyjny wizualnie, posiadający klimat, wielowątkowy - a przez to ciekawy. Jednak ze względów kulturowych obojętny. W przeciwieństwie do amerykanów - problem kryzysu energetycznego, cen ropy, kontraktów z dalekim wschodem jest mi obcy. To co dla nich jest emocjonujące, co stanowi o ich potędze - czyli ropa, której nie mają, jakby mnie nie dotyczy. Dlatego nie jestem w stanie przyjąć pełnego przekazu, który film prezentuje. Wiem, że przez to sporo tracę, bo film wydaje sie niepełny i reszta wymienionych plusów go nie ratuje. A jednak ocenie go na 7/10 - dość wysoko, ale to właśnie za te wcześniej wspomniane plusy.

Labirynt Fauna

08/04/2007 By: Truposz Kategoria: 07/10, Efekty specjalne, Fantastyka, Kino

Co mogę napisać o filmie, który ani mnie nie urzekł ani nie przekonał do siebie, ani nie zauroczył ani nic. No może nie tak do końca nic. Film to kawał dobrej, rzemieślniczej roboty. Z akcentem na “rzemieślnicza”. Moim zdaniem reżyser czy producenci nie bardzo wiedzieli co chcą nakręcić i co chcą pokazać. I wyszło im “byle co” albo może “takie przeciętne coś”. Zrezygnowali z happy endu, tak jakby samo to (niehollywoodzkie zakończenie filmu) miało przysporzyć im chwały, glorii i nawet sie udało - bo Ameryka to kupiła, Oskary dała.

A mimo to film jest pusty. Ani nie porusza na poważnie tematów “ziemskich” - a więc totalitaryzmu. Postacie, nawet kapitana, nie wspominając już o partyzantach - są jakieś takie niewyraźne, zbyt słabo zarysowane. Brak im charyzmy. Brak im przekonania, że żyją na prawdę. Z drugiej strony jest baśniowy świat, labirynt, faun, ropucha, tajemna księga. I tu też brak jakiejś głębi, brak uczuć i emocji. Owszem jest wiele wodotrysków, efektów, bardzo dobrze skomponowanych, tak, że niektórzy mogą ich nie dostrzec i żyć przekonani, że to film bez efektów. tworzą one baśniowy klimat, lub raczej - starają się ile mogą. Ale same efekty nigdy nie stworzą dobregofilmu. Brak wyraźnego przekazu, wyraźnych emocji, obrysowanych muzyką. Cały film zaś wydaje się tylko w połowie udany. A szkoda. Mogło być dużo lepiej. Gdyby nie zabrakło tego ulotnego “czegoś”… Ocena 7/10 za próbę stworzenia filmu ponadprzeciętnego.