The Following (serial, sezon 3)

22/04/2015 By: Truposz Kategoria: 09/10, Akcja, Dramat, Sensacja, Serial, Thriller

The Following. Po sezonie drugim nie myślałem, że da się wykrzesać coś więcej w kolejnym. A jednak trochę się udało. Choć sezon 3 ma tylko 10 odcinków (poprzednie sezony maiły po 15) to scenarzystom udało się go jakoś zapełnić. Więc znów spotykamy Joe Carrola - psychopatę i seryjnego mordercę, i jednocześnie lidera sekty swoich wyznawców. Joe Carrol siedzi grzecznie w wiezieniu, w celi śmierci i odlicza dni do egzekucji.

the-following-sezon-3.jpg

Z drugiej strony Ryan Hardy robi to co potrafi robić najlepiej - jest dobrym gliną. Dobrym - w sensie skutecznym. Bo jak pamiętamy z drugiego sezonu on i jego zespół tuszują sprawę egzekucji, która niezbyt zgodna była z prawem (jakie niezbyt? całkowicie!). A z drugie strony jego niezbyt standardowe metody pozwalają zbliżać się do złoczyńców i ich eliminować.

Właściwie nie wiem, czy w trzecim sezonie jest więcej złoczyńców czy więcej wejść „z buta” przez zamknięte drzwi do domu/pomieszczenia gdzie być może jest jakiś złoczyńca. Patrząc trochę z perspektywy - to jest to pewna monotonia. Cynk lub pomysł gdzie może być Mark (i/lub jego pomocnicy), żądny zemsty młody psychopata cierpiący po stracie matki i brata. Szybki dojazd, wejście z buta, znalezienie kilku ciał. I znów historia się powtarza.

Niemniej jednak The Following w trzecim sezonie trzyma w napięciu. Jest szybka akcja i jej zwroty. Jest dużo krwi i trup ściele się gęsto. Niemal na pierwszy plan w tym wszystkim wychodzą psychologiczne rozterki każdego z członków zespołu związane z egzekucją matki Marka. Często doprowadzając do niezręcznych czy wręcz niebezpiecznych sytuacji. Nie ma sielanki - jest niepokój, strach, zagrożenie, śmierć.

the-following-sezon-3-screen1.jpg

Kevin Bacon zdobył mnie (ponownie) swoim występem w The Following. Pamiętałem go z kilku kinowych filmów - zawsze robił wrażenie. Potem jakby jego gwiazda przygasła. Cóż, w kwiecie wieku to on już nie jest (podobnie jak rożne Szrwarcenegery i inni aktorzy „starej brygady”). Niemniej jednak w The Following odnalazł swoje miejsce i pokazuje się od najlepszej strony. Albo przynajmniej od dość dobrej. Jego postać - Ryan Hardy - przeszedł ewolucję od początku serialu. Najpierw uzależniony od alkoholu glina, któremu przydzielono sprawę, która dobrze nie rokowała. W sensie takim, że małe były szanse - by sobie poradził jakoś fenomenalnie. Ale sobie poradził. Do etapu, gdy zaczął myśleć jak Joe Carrol, przez co pogłebia się w swoistej psychozie i wewnętrznych rozterkach. Niczym syndrom sztokholmski ale nie między ofiarą a prześladowcą, a między ścinającym i ściganym.

Trzeci sezon The Following niemal pełny jest zakręconych wizji a to Joe Carrola, któremu wyobraża się sprytna ucieczka z więzienia (dwa razy się mu to udało). A to Ryan Hardy rozważający z nożem nad swoją ukochaną w towarzystwie Joe Carrola. To wizje, sny i majaki. Niemniej jednak wtrącone w całość na serio i na ostro. Ale to nie wszystko. The Following jako taki cały jest nasycony największą możliwą dawką świrów i psychopatów na minutę. Może nie tak jak znany (i lubiany) cykl filmów Piła (The Saw), gdzie główną rolę grało jakby nie patrzyć gore. Ale pod kątem świrów i ich (nie)racjonalnego myślenia oraz uwielbienia wyznawców do zadawania cierpienia i śmierci - The Following jako serial - jest liderem.

the-following-sezon-3-screen2.jpg

Czekając na Finale Grande sezonu trzeciego oceniam już teraz The Following na dobre, mocne 9/10.

The Following
sezon 3: 10 odcinków
Dramat, Sensacja, Thriller

https://www.facebook.com/TheFollowing

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz