W imię ojca (In the name of the Father)

29/04/2005 By: Truposz Kategoria: DVD, Dramat

W imię ojca (In the name of the Father)W imię ojca (In the name of the Father) to film, którego główną zaletą jest popis aktorski, jaki dostajemy na ekranie. Przynajmniej dla mnie sama historia zeszła na plan drugi. Dlaczego? Może dlatego, że wydarzenia tam opisywane są mi obce. IRA, belfast, lata siedemdziesiąte - owszem wiem co się działo, ale… Wiem. Bez emocji. Bez utożsamiania się z wydarzeniami.

Film opiera się na wydarzeniach historycznych. Gerry Connor - drobny złodziejaszek z Belfastu walczy o oczyszczenie imienia swojego ojca. Walczy przez 15 lat i wygrywa. Więcej nie będę pisał, bo ci co wiedzą o czym, to wiedzą, a ci co nie wiedzą - zobaczą na ekranie. I będą mieć dodatkową przyjemność z obserwowania jak fabuła się rozwija.

W imię ojca to film fabularny z 1993 roku, wyprodukowany w koprodukcji brytyjsko-irlandzkiej i wyreżyserowany przez Jima Sheridana. Scenariusz filmu oparto na autobiograficznej książce Gerry’ego Conlona. Film otrzymał Nagrodę Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu na festiwalu filmowym w Berlinie w 1994 roku. Był też nominowany do Oscara za rok 1993 w 7 kategoriach, w tym za reżyserię, dla aktora w roli pierwszoplanowej (Day-Lewis) i pary aktorów w roli drugoplanowej (Thompson i Postlethwaite), jednak nie zdobył ani jednej statuetki.

Czas apokalipsy - powrót (wersja reżyserska)

27/04/2005 By: Truposz Kategoria: 09/10, DVD, Dramat, Francis Ford Coppola, Wojenny

Czas apokalipsy - powrótF.F. Copolla odgrzał nam wczorajszy obiad i oto pojawiła się wersja reżyserska głośnego filmu pt. Czas Apokalipsy. Dobry to moment, aby przypomnieć sobię ten film. Bo sam film jest tego wart. Copolla stworzył w nim własny obraz piekła, czy wojny - oglądając ten film, czuje się zapach napalmu o poranku…

Wersja reżyserska jest dłuższa o 49 minut od wersji pierwotnej. Copolla zamieścił dodatkowe sceny, które nie znalazły się w poprzedniej wersji. Dzięki temu - jak pisze sam reżyser - wersja ta jest bliższa temu, do czego zmierzał, tworząc ta luźną adaptację klasycznej powieści Josepha Conrada “Jadro Ciemności”. Przeniosł akcje w czasy wojny w wietnamie. Dodał swoje przesłanie. Stworzył swoisty obraz, dyskusję o moralności w czasach pożogi wojennej…

Film wzrusza (ponownie), zmusza do refleksji. Ale także zachwyca swoją budową i konstrukcją a także specyficznym humorem. Dlatego polecam, tym co go nie widzieli (jeszcze). A reszta - niech sobie przypomni. Bo warto.

Smakosz (Jeepers Creepers)

21/04/2005 By: Truposz Kategoria: 07/10, DVD, Francis Ford Coppola, Horror

Smakosz (Jeepers Creepers)Smakosz to horror - klasyczny obraz kina grozy, kina amerykańskiego. Niczego właściwie nei zmiania fakt, że reżyserią zają się sam Francis Ford Coppola. Film jakiś straszny nie jest szczególnie - klimat w nim stonowany jest. Oszczędzono nam litrów czerwonej farby i różnych “gagów” klasy “B”. Tak, że w sumie - daje się oglądać.

Historyjka jak to w horrorach - przeciętna. Jest takie miejsce na ziemi (w stanach, oczywiście), gdzie co jakiś czas budzi się cośi wychodzi na łowy. I wszyscy o tym wiedzą pomijając tych co nie wiedzą. Ci pierwsi nie giną (bo wiedzą?). Ci drudzy - giną (bo wiedzą?). Czyli w skrócie “… i takie tam”. Nieistotne. Nieistotne, bo film z gatunku rozrywkowych jest. Jak ktoś ma wysoko próg bania, to się uśmieje, jak ktoś ma równie wysoko próg śmiechu to się wynudzi. Ot, filmidło. Ale klasyczny amerykański horror przedni!

Terminator 3: bunt maszyn

19/04/2005 By: Truposz Kategoria: 07/10, Akcja, DVD, Efekty specjalne, Fantastyka

Terminator 3: bunt maszynTerminator 3, to trzeci już odcinek serialu sci-fi, jaki na przestrzeni ostatnich lat pojawił sie u nas w kinach. A później oczywiście na płytach DVD. Jakoś nie miałem “siły” aby iść (i jeszcze płacić) na ten film do kina. Poczekałem. Oto płyta. Domowe zacisze. Zobaczmy…

Nnnnnoooooooo… Przezabawny film. Komedia pełnym pyskiem. Z Terminatora, części pierwszej to zostało mało co. No ale nic. Film mi się podobał, bo taki rozrywkowy, że aż miło się patrzy. No i nowy model terminatora, czyli Pani Terminator pomyka sobie demolując co się da zdemolować. A i humoru odrobinka. Tu się uśmiechniemy, takm się ze śmiechu popłaczemy. Tak więc dobra formułę przyjęto w części III - jak nie można poziomu trzymac, to trza zrobić coś takiego, i ludzi rozbawić…

No i się udało.

One point 0

15/04/2005 By: Truposz Kategoria: DVD, Fantastyka

One point 0“Simon, czekamy na ten kod… Inni już skończyli… Przypominam ci, że czas, jaki ci daliśmy nie podlega negocjacjom. Powtórzę… Nie podlega negocjacjom.” - tak zaczyna się niskobudżetowy film science-fiction pod tytułem “One point 0″ czyli… 1.0

Muszę powiedzieć, ze ten film jest na pewno ciekawy i udany. Opowiada on pewną historię “pustych pudełek”, które dostaje programista pracujący nad niezwykle istotnym kodem. Nieswiadomy, że sam staje się obiektem eksperymentu… Można parafrazować, że “jaki kod sobie napiszesz, tak ci się będzie żyło”… ;)

Film ma swój klimat i swój urok. Niski budżet na scenografie, skąpa ilość aktorów, brak “sensacji” i “intrygi” pokazanej medialnie na pewno ograniczy liczbę odbiorców. Potencjalny widz musi lubić klimaty typu “12 małp” czy też “Miasta zaginionych dzieci” - gdyż trochę taka jest stylizacja. Reszta to teatr kilku aktorów. Kilku lokacji. Dialogi. Niezrozumiałe obrazy. I brzydota podkreślona doskonale moim zdaniem zrobionymi zdjęciami.

reżyseria i scenariusz: Jeff Renfroe, Marteinn Thorsson
obsada: Jeremy Sisto, Deborah Unger, Lance Henriksen, Udo Kier
thriller fantastyczno-naukowy, USA, 2004