Amityville Horror

26/05/2006 By: Truposz Kategoria: 05/10, Horror, Kino

Dopiero co obejrzałem Amityville Horror. Całkiem, całkiem horrorek, choć jak dla mnie bez rewelacji, ale także bez nadmiaru kiczu. Film mogę polecić, ale zachwycać się nie każę. Ot taki wypełniacz nieszkodliwy dla zdrowia.

Mam wrażenie, że trochę główny bohater filmu mógłby być lepszy - pod każdym względem - gry aktorskiej, żeby był bardziej przekonywujący. Bo gdyby był, byłoby dużo lepiej. Sama historia opowiedziana jest prosta, wręcz banalna. Szkoda, że nie opowiadał jej Alfred Hitchock… wtedy faktycznie na poczatku byłoby trzesienie ziemi a następnie wzrastałoby napięcie… A tak jest tylko dobrze…

Ale ja nie tylko o tym filmie chciałem. Bo od razu mi się skojarzyło. Skojarzyło z Opętaniem (Stir of Echoes) z Kevinem Baconem. Oooo tak. Gdyby Amityville miało takiego głównego bohatera, gdyby było trochę podobne w szaleństwie do zmagań Kevina w jego domu… Właśnie… Gdyby…

W pojedynku Amityville kontra Opętanie wynik 0 : 1.

Zobacz nowa wersje

Moon 44

22/02/2006 By: Truposz Kategoria: 04/10, Fantastyka

moon-44.jpgMoon 44 to film Rolanda Emmericha (Pojutrze, Dzień niepodległości, Gwiezdne wrota, Godzilla), który czerpie z kina SF to co najlepsze - a więc odległe planety, kopalnie, dużo stali, eksploatacja złóż, niezrozumiała inwazja obcych. Czerpie, ale to trochę za mało.

Widać, że ten film z 1990 roku nie posiada tego czegoś, co pozwala innym filmom na pozostanie w pamięci widza.No ale cóż, Blade Runner, Alien, Predator - to chlubne wyjątki. Nie wymagajmy, żeby każdy film SF był arcydziełem. Tym bardziej, że Moon 44 ogląda się miło… choć na IMDB oceniają go podobnie jak i ja bym go ocenił - 4.5/10

Zobacz nowa wersje

Bitwa o Ziemię (Battlefield Earth)

19/02/2006 By: Truposz Kategoria: 00/10, DVD, Ekranizacja, Fantastyka

Bitwa o Ziemię (Battlefield Earth) - film poniżej przeciętnej, czy wręcz kiepski. Film powstał na podstawie powieści L. Rona Hubarde’a, główne role odtwarzają takie sławy jak Travolta, Whitaker, Pepper. A jednocześnie film jest - według mnie - totalną porażką. I gdyby nie fak, że kupiłem go za 2 czy 3 złote więcej niż kosztowałoby mnie wypozyczenie, to chyba bym się popłakał. W każdym bądź razie - oto przykład jak nie nalezy robić adaptacji - nie nalezy ich robić nieudanie. Na IMDB ocena: 2.4/10. Ja daje mniej.

Zobacz nowa wersje

Tajemnica Syriusza (Screamers)

By: Truposz Kategoria: 08/10, DVD, Fantastyka

Film powstał (1995) na kanwie opowiadania P.K.Dicka (można powiedzieć, ze P.K. Dick był ulubionym “scenariuszodawcą” jeszcze na długo zanim pojawiły się współczesne, rozreklamowane, wielkie amerykańskie hiperprodukcje). Nawet mam wrażenie, że je czytałem, co z reszta nie byłoby dziwne, gdyż większość opowiadań Dicka czytałem jak nie teraz to dawniej. Niestety tytułu sobie nie przypomnę, tym bardziej, że podany był po angielsku (Second Variety), i nic mi na pierwszy rzut oka nie powiedział. Ale zostawmy to, wróćmy do filmu…

Rzecz dzieje się na dalekiej planecie, gdzie ktoś kiedyś znalazł rozwiązanie problemów energetycznych w postaci takiego to a takiego surowca. Mniejsza o szczegóły. Ludzie, jak to ludzie oczywiście sie o to pokłócili, podzielili i zaczęli mordować. Na wypalonej atomowymi atakami planecie trwa walka między siłami korporacji a obozem przeciwnym. W walce z korporacją wykorzystywane są “wrzaskuny” (tytułowe screamers) - ewoluujące maszyny-mordercy. Coś jak techniczne mini czerwie w Herbertowskiej Diunie, czy też Langoliery z Kingowskich bajań. W każdym bądź razie, potężna broń.

Tymczasem z obozu Korporacji przybywa posłaniec. Poświęca swoje życie, aby dostarczyć wiadomość - “pilnie chcemy negocjować zawieszenie broni i pokój”. Dlaczego?! Tego wam już nie opowiem, żeby nie zepsuć radości z oglądania… Bo film oczywiście polecam (a na IMDB 5.7/10 czyli bardziej na tak, niż na nie - trzeba brać tez pod uwagę, ze fan Sci-Fi może dodać do tego rankingu +2)

Zobacz nowa wersje

Zupelnie jak milosc (A lot like love)

30/12/2005 By: Truposz Kategoria: 08/10, DVD, Kino, Komedia romantyczna

A lot like loveZupełnie jak miłość (A lot like love) to bardzo przyjemne, relaksujace kino w stylu dobrej komedyjki romantycznej. Czego dotyczy historia, to tlumaczyc chyba nie trzeba - bo jak to bywa zwykle - milosci. I jej poszukiwania. Decyzji w zyciu i takie tam roznosci.

Film oglada sie bardzo dobrze, w pelni relaksujac. Usmiechajac sie czasem od ucha do ucha. Trzeba oprzyznac, ze film ma swoj specyficzny klimat. A klimat ten zawdzieczamy takze w duzym stopniu muzyce. O tak, to prawdziwa uczta dla ucha: Third Eye Blind (”Semi-Charmed Life”), Smash Mouth (”Walkin’ On The Sun”), Eagle-Eye Cherry (”Save Tonight”), The Cure (”Mint Car”), Hooverphonic (”Mad About You”), Ray LaMontagne (”Trouble”), Travis (”Know Nothing”), Chicago (”If You Leave Me Now”), Groove Armada (”Hands of Time”), Jet (”Look What You’ve Done”) I Butch Walker (”Maybe It’s Just Me”).

Polecam Zupelnie jak milosc - bardzo pozytywny film :) Ratujacy upadający gatunek komedii romatycznych :)

Zobacz nowa wersje