Underworld

01/10/2006 By: Truposz Kategoria: 00/10, DVD, Horror

Wampiry i wilkołaki żyją we współczesnym świecie i się zwalczają. Bardzo dobry temat na film, mimo, ze moim zdaniem trochę oklepany. Ciągle ostatnio ktoś zwalcza kogoś. Predator kontra Alien. A to inne cuda… Film trochę przynudza, Za dużo walki,z a dużo strzelania, za mało fabuły, za mało klimatu. Tak można go określić. Grozy właściwie w nim brak. Współczesne wampiry są jakieś takie nijakie. A współczesne wilkołaki przypominają bardziej psy niż groźne wilki. Szkoda. Psuje to klimat. No i filmu nie będę polecał… Bo najfajniejsza z niego jest okładka.

Zobacz nowa wersje

Casshern

14/07/2006 By: Truposz Kategoria: 09/10, Akcja, Anime, DVD, Efekty specjalne, Fantastyka, Kino azjatyckie

Casshern to obraz, który zaparł mi dech w piersi. Po pierwsze i chyba najważniejsze formą przekazu, a ta jest niebagatelna… Właściwie to ciężko powiedzieć, czy ten film to film animowany z wstawkami aktorskimi czy wręcz odwrotnie. W każdym bądź razie obraz pełny jest mariażu nowoczesnej animacji komputerowej oraz wmieszanych w nią ludzi.

Ale nie myślcie sobie, że to taki zwykły film z efektami. O nie. Ten film pod kątem obrazu to totalny miks wielu form - od czarno białej kamery, poprzez ujęcia z 8mm hobbystycznej kamery aż po najnowocześniejszą technikę filmowania. A wszystko na dodatek jest tak wyważone, że nie ma sie poczucia przesady. Każdy, ale to dosłownie każdy element obrazu gra, stanowi tło lub jest po prostu potrzebny bo coś znaczy…

Film jest niezwykle dynamiczny. Są momenty, w czasie których przyspiesza wręcz niemożliwie, po za granice percepcji widza. Gdy do tego dochodzi mocna, szybka i dynamiczna muzyka to czujemy się niemal jakbyśmy siedzieli okrakiem na startującej rakiecie kosmicznej. Pęd, huk, światło… A potem cisza, uspokojenie, stan nieważkości. I znów przerwa, uspokojenie. A zaraz potem wybuch o sile eksplozji jądrowej…

A historia? Jest prosta. Gdyby się zastanowić to jest prosta - wojna jest zła, po prostu. I to by było wszystko gdyby nie fakt, że Casshern opowiada tą historię w sposób zawikłany. Nie jest już ona taka prosta, przesycona jest różnymi wątkami - to prawie tak jakby to był film w filmie nakręcony w filmie. Nie spodziewałem się, że tyle brutalnych obrazów wojny, tyle przesłań od człowieka do człowieka można tak opowiedzieć. Tak zakręcić. Tak dużo dać do zrozumienia.

Nie wiem, czy udało mi się powyżej oddać choć ułamek tego, jaki ten film jest. Niewątpliwie będę musiał do niego jeszcze wrócić. Teraz jestem jakby w lekkim szoku, a może to po prostu objawy przegrzania szarych zwojów. Za dużo obrazów, emocji, uczuć, przekazów, faktów, przemocy, miłości, robotów, wojny, wybuchów, człowieczeństwa, walki, zrozumienia, zdrady, podstępu… Za dużo Casshern… :)

Zobacz nowa wersje

Amityville Horror

26/05/2006 By: Truposz Kategoria: 05/10, Horror, Kino

Dopiero co obejrzałem Amityville Horror. Całkiem, całkiem horrorek, choć jak dla mnie bez rewelacji, ale także bez nadmiaru kiczu. Film mogę polecić, ale zachwycać się nie każę. Ot taki wypełniacz nieszkodliwy dla zdrowia.

Mam wrażenie, że trochę główny bohater filmu mógłby być lepszy - pod każdym względem - gry aktorskiej, żeby był bardziej przekonywujący. Bo gdyby był, byłoby dużo lepiej. Sama historia opowiedziana jest prosta, wręcz banalna. Szkoda, że nie opowiadał jej Alfred Hitchock… wtedy faktycznie na poczatku byłoby trzesienie ziemi a następnie wzrastałoby napięcie… A tak jest tylko dobrze…

Ale ja nie tylko o tym filmie chciałem. Bo od razu mi się skojarzyło. Skojarzyło z Opętaniem (Stir of Echoes) z Kevinem Baconem. Oooo tak. Gdyby Amityville miało takiego głównego bohatera, gdyby było trochę podobne w szaleństwie do zmagań Kevina w jego domu… Właśnie… Gdyby…

W pojedynku Amityville kontra Opętanie wynik 0 : 1.

Zobacz nowa wersje

Bitwa o Ziemię (Battlefield Earth)

19/02/2006 By: Truposz Kategoria: 00/10, DVD, Ekranizacja, Fantastyka

Bitwa o Ziemię (Battlefield Earth) - film poniżej przeciętnej, czy wręcz kiepski. Film powstał na podstawie powieści L. Rona Hubarde’a, główne role odtwarzają takie sławy jak Travolta, Whitaker, Pepper. A jednocześnie film jest - według mnie - totalną porażką. I gdyby nie fak, że kupiłem go za 2 czy 3 złote więcej niż kosztowałoby mnie wypozyczenie, to chyba bym się popłakał. W każdym bądź razie - oto przykład jak nie nalezy robić adaptacji - nie nalezy ich robić nieudanie. Na IMDB ocena: 2.4/10. Ja daje mniej.

Zobacz nowa wersje

Tajemnica Syriusza (Screamers)

By: Truposz Kategoria: 08/10, DVD, Fantastyka

Film powstał (1995) na kanwie opowiadania P.K.Dicka (można powiedzieć, ze P.K. Dick był ulubionym “scenariuszodawcą” jeszcze na długo zanim pojawiły się współczesne, rozreklamowane, wielkie amerykańskie hiperprodukcje). Nawet mam wrażenie, że je czytałem, co z reszta nie byłoby dziwne, gdyż większość opowiadań Dicka czytałem jak nie teraz to dawniej. Niestety tytułu sobie nie przypomnę, tym bardziej, że podany był po angielsku (Second Variety), i nic mi na pierwszy rzut oka nie powiedział. Ale zostawmy to, wróćmy do filmu…

Rzecz dzieje się na dalekiej planecie, gdzie ktoś kiedyś znalazł rozwiązanie problemów energetycznych w postaci takiego to a takiego surowca. Mniejsza o szczegóły. Ludzie, jak to ludzie oczywiście sie o to pokłócili, podzielili i zaczęli mordować. Na wypalonej atomowymi atakami planecie trwa walka między siłami korporacji a obozem przeciwnym. W walce z korporacją wykorzystywane są “wrzaskuny” (tytułowe screamers) - ewoluujące maszyny-mordercy. Coś jak techniczne mini czerwie w Herbertowskiej Diunie, czy też Langoliery z Kingowskich bajań. W każdym bądź razie, potężna broń.

Tymczasem z obozu Korporacji przybywa posłaniec. Poświęca swoje życie, aby dostarczyć wiadomość - “pilnie chcemy negocjować zawieszenie broni i pokój”. Dlaczego?! Tego wam już nie opowiem, żeby nie zepsuć radości z oglądania… Bo film oczywiście polecam (a na IMDB 5.7/10 czyli bardziej na tak, niż na nie - trzeba brać tez pod uwagę, ze fan Sci-Fi może dodać do tego rankingu +2)

Zobacz nowa wersje