Maria łaski pełna (Maria full of grace)
Ten film, wbrew tytułowi, nie jest filmem religijnym, natchnionym. Nic z tych rzeczy. Jest to opowieść o dziewczynie, która wciela się w rolę “muła” i przemyca we własnym żołądku narkotyki z serca Kolumbii, Bogoty, wprost do Nowego Jorku. Jeden przelot i można w ojczyźnie wykupić dom, wielki piękny dom dla całej rodziny. Czyż nie jest to alternatywa do pracy przy kwiatach do końca swojego życia, w poniżeniu i za lichą stawkę? Oczywiśćie że jest.
W filmie śledzimy losy Marii, jej buntu, poszukiwania i w końcu decyzji wejścia w nielegalne interesy. Jeden lot. Tylko jeden. Cóż może się zdarzyć. No a jednak - trochę, jeśli nie wiele - może. I aby się dowiedzieć co może się wydarzyć i jak moga odmnienić się losy człowieka warto obejrzeć ten film. Polecam.

Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz