Rozpustnik
Noooo, mocne kino (tak je nazywam). Uwielbiam Deppa - filmy z nim zawsze pełne są emocji. Pomimo, że uważam wiele momentów i scen za przesadzone to bardzo, ale to bardzo mi się to podobało. Mogę być nieobiektywny, bo tutaj obok Deppa wspaniale, wyśmienicie, rewelacyjnie pokazuje sie kto? Nie, nie chodzi mi o Malkovicha… Chodzi mi o Samanthe Morton, którą bardzo ale to bardzo polubiłem po “Code 46″ (filmie Michaela Winterbottoma).
Rospustnik to film mroczny. “Brudny”. Przerażający. Rozwiązły. Emocjonalny!

Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz