Michael Clayton
Michael Clayton - to tytuł thrillera prawniczego z George Clooneyem w roli głównej. Dość udanego, choć tylko momentami trzymającego w napięciu. Owszem, jest zbudowany klimat, całą otoczka, może nie perfekcyjnie ale dość dobrze. Ale brakuje właśnie tego elektryzującego napięcia, jakie powinno towarzyszyć w takich filmach. Podejrzewam że to trochę sam Clooney zabił to napięcie. Jego gra aktorska, choć dobra, i nie budząca większych zastrzeżeń, jest zbyt spokojna. Ja wiem, że gra on zimnego i wyrachowanego prawnika “do zadań specjalnych” ale brak okazywania uczuć na ekranie, tak, żeby u widza budować nastrój i przekazywać emocje, niestety jest odczuwalny. Gdyby George włożył w tą rolę trochę więcej serca, to byłby bardziej naturalny.
Ale może czepiam się zbyt mocno, bo nie przepadam za Clooneyem po prostu.
Ci co go lubią mogą dodać sobie +2 do ostatecznej oceny…

Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz