Babylon A.D.

21/09/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Akcja, Fantastyka, Film, Kino

babylon-a-d.jpgMogło być tak pięknie a wyszło przeciętnie… Babylon A.D. to film, który mógłby konkurować z Łowcą Androidów czy Piątym Elementem, gdyby… nie konkurował tak na siłę. Bo jest w tym filmie ukryta, acz niewykorzystana siła. Po pierwsze akcja filmu rozgrywa się w niezwykłej scenerii – stworzono całkiem ciekawy, całkiem spólny świat na wzór post apokaliptycznych innych światów. A jednocześnie uniknięto bezpardonowego kopiowania i powielania pomysłów. Świat wygląda tak, jakby twórcy oparli sie na wielu książkach pokazujących przyszłość – ta brudna, bezpardonowa przyszłość, pełna przemocy, brudu. Przyszłość rządząca sie wedle ściśle określonych, choć niepisanych reguł. W tym świecie umiejscowiono postacie dramatu.

Postacie to drugi plus – są niedopowiedziane, ale też są wyraźnie zarysowane. I mają charakter. Niewątpliwym plusem dla filmu jest sam Vin Diesel (aka Riddick – bo to jego życiowa rola, przez której pryzmat większość fanów Vin Diesla spogląda na niego obecnie). Doskonale pasuje do roli jaką odgrywa. Z odrobiną sarkastycznego, wisielczego poczucia humoru, brutalny najemnik, najlepszy z najlepszych a jednocześnie nie popadający w jakieś zadufanie i samouwielbienie. Zlecenia, których sie podejmuje są dla niego tylko zleceniami. Ale też nie oznacza to, że ma klapki na oczach. Dba głównie o siebie, ale to znaczy, że dba również o przesyłkę, która zobowiązał się dostarczyć.

No i to w sumie wszystkie atuty tego filmu. Niestety fabuła nie jest najwyższych lotów. Powiem tak – powinna być albo prostsza, albo jednak bardziej skomplikowana. Bowiem jak na kino szybkiej akcji fabuła jest ciut zbyt skomplikowana, i sprawia, że człowiek – znaczy widz – zaczyna sie momentami zastanawiać o co chodzi, gdy wszystko nagle zwalnia, milkną wybuchy, ustają ucieczki… Oraz jest zbyt uproszczona, żeby konkurować ze wspomnianym Łowcą Androidów. Mimo jakiejś mistycznej otoczki bliżej jednak Babylon A.D. do komiksów Bilala niz prozy Dicka.

Sam film to nieśpieszna akcja, która szybko przeradza się w kino pełne akcji, wybuchów, ucieczek, zawirowań. Więc fani mocnego (męskiego) kina akcji w klimatach science-fiction w atmosferze anarchii, brudu i różnych wykolejeńców będą usatysfakcjonowani. Pozostali mogą odjąć 3 punkty od oceny końcowej.

Polecam tylko fanom Vin Diesla oraz spragnionym jakiegokolwiek kina SF (którego tak mało).

6/10

Zobacz nowa wersje
Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz