Paragraf 78 (Rosja, 2007)

27/03/2010 By: Truposz Kategoria: 08/10, Akcja, DVD, Dramat, Fantastyka, Film, Kino rosyjskie

paragraf78-ros-2007.jpgBardzo słabo jest znane u nas współczesne kino rosyjskie. O ile jeszcze fantastyczne książki rosyjskich autorów pojawiają się w coraz większej ilości, o tyle o filmach właściwie nic nie słychać. A szkoda, bo Rosjanie nie zasypują gruszek w popiele. I robią coraz lepsze filmy. Przykładem niech będzie Paragraf 78 - film fantastyczny zrobiony z rozmachem i dużym budżetem. Jedno i drugie widać w filmie. Choć sama fabuła nie jest specjalnie odkrywcza, to Paragraf 78 to kawał dobrej roboty.

Niedaleka przyszłość, w pewnej stacji wojskowej coś się wydarzyło. Na rekonesans zostaje wysłana grupa żołnierzy, którzy mieli już za sobą wspólne przygody - to znaczy wojaczkę. To prawdziwi twardziele. I dla innych i dla siebie. Ciągle między nimi coś iskrzy - niezałatwione sprawy z przeszłość, przyjaźń, wrogość. Teraz stają przed wyzwaniem. A może serią wyzwań raczej. W bazie dzieje się coś, co powoli się wyjaśnia. Można powiedzieć, że Rosjanie zrobili swoją wersję Resident Evil (Ale bez walki z hordami zmutowanych zombiaków - za co im, Rozjanom, chwała!). A jednocześnie nie zrobili dosłownej kalki.

Paragraf 78 to kino science fiction (akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości) połączone z kinem akcji. Zgrabnie wpleciono tutaj jeszcze dramat. Połączanie to zadziałało bardzo pozytywnie - dostajemy tygiel pełen emocji, ktoś kogoś nie lubi, ktoś kogoś lubi bardziej. Wydaje się, że ciśnienie rośnie i w krytycznym momencie para rozsadzi to wszystko, zwłaszcza, że nasi bohaterowie stają twarzą w twarz z widmem własnej śmierci. Jak się zachować? Jakich wyborów dokonać?Umrzeć jak żołnierz z bronią w ręku? Ale do kogo strzelać, gdy baza właściwie pusta, poprzedni mieszkańcy nie żyją lub są na granicy istnienia. Każdy z bohaterów w filmie podejmuje jakieś decyzje, lepsze lub gorsze. A każda decyzja niesie za sobą znaczące konsekwencje.

Podobało mi się. Nie mamy tutaj papierowych postaci. Każda osoba jest Rosjaninem z krwi i kości. Twardym żołnierzem. Przyjacielem lub wrogiem. Gdy do tego dołożymy bardzo atrakcyjnie wizualnie, i klimatycznie nakręcony obraz, to okazuje się, ze mamy przed oczami kawał solidnego kina. I nie jest to naiwna historia z patosem (jak to u konkurencji w USA). Film skupia się na ludziach. Reszta, całą oprawa to tylko tło…

Ocena: 8/10

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz