Zabójcze ciało (Jennifer’s Body, USA 2009)
Nie mam siły sam o tym pisać… poczytajcie cytat…
O FILMIE na STOPKLATCE:
Amerykański produkcyjniak dla młodzieży
Za dystrybutorem można by spokojnie powiedzieć, że „Zabójcze ciało” to seksowny horror pełen pokręconego humoru. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza. Rolę główną gra w filmie Megan Fox, piękna brunetka, dzięki której „seksowności” mamy tu całkiem sporo. Warstwę horroru zapewnia grasujący po świecie przedstawionym potwór, który zajmuje się wysysaniem krwi z ciał młodych amerykańskich chłopców. Jeśli zaś chodzi o humor, to tu sprawa jest mniej przejrzysta. Wiadomo – każdy śmieje się z czegoś innego. Ja tam nie śmiałem się za dużo, ale niektórzy pewnie będą wręcz skręcali się ze śmiechu, oglądając życiowe perypetie dwóch przyjaciółek.
Jesteśmy w domu, w znanym aż za dobrze schemacie – jedna z nich jest pięknością, za którą ugania się połowa miasteczka, druga natomiast to szara myszka, na dodatek z wadą wzroku. Pierwsza jest brunetką, w której buzują hormony, druga – zapracowaną, cnotliwą blondynką oraz monogamistką, związaną z chłopcem troskliwym i niewysokim. Oczywiście ta pierwsza ma tę drugą owiniętą wokół palca, każe jej zaniedbywać chłopaka i chadzać ze sobą do nocnych barów. Oczywiście ta druga na wszystko się zgadza.

WWW Strach (Fear Dot Com, USA 2002)
Czasem nie mogę po prostu zrozumieć, co kieruje przy tworzeniu tego typu naiwnych, nietrzymających klimatu filmów. Nie bójmy sie powiedzieć - produkcji beznadziejnych, próbujących kopiować i dostosowac jakieś motywy z innch filmów w tak beznadziejny sposób i do tego całkiem na poważnie, że powstaje nieziemska szmira…
INNI O FILMIE
Policyjny detektyw Mike Reilly (Stephen Dorff) prowadzi śledztwo związane z kilkoma pozornie różnymi morderstwami. Jak się wkrótce okazuje pomiędzy ofiarami istnieje “coś” co je w sposób pośredni wiąże… Każda z zabitych osób odwiedzała witrynę internetową FEAR.COM prowadzoną przez tajemniczą “czarną wdowę” - kobietę której obsesją jest śmiertelna gra ze swoimi “gośćmi” internetowymi…
Źródło:
http://www.filmweb.pl/f34277/www+strach,2002/opisy

Zasady walik 2: Zdrada (Art of War 2: Betrayal, 2008)
Niesamowicie nudny film sensacyjny z Wesley Snipesem. Troche kopania. Troche strzelania. Mizerna intryga. Ogólnie - szkoda czasu.
O filmie:
Kiedy agent Neil Shaw wychodzi z ukrycia , aby wyjaśnić sprawę morderstwa swego byłego mentora, natrafia na ślad zdrady i niebezpiecznej korupcji. Pod opieką swego przyjaciela i kandydata do sejmu, ma za zadanie wyprostować sytuację. Kiedy coraz więcej osób zamieszanych w konflikt ginie, Shaw zaczyna sobie zdawać sprawę, że został wystawiony jako przynęta.
http://www.filmweb.pl/f484890/Zasady+walki+II+-+Zdrada,2008/opisy

Ścigani (Wanted, 2008)
Ścigani to rozrywkowe kino akcji z odrobiną humoru. I można myśleć, ze taki film powinno się oglądać lekko i przyjemnie, że absurdy, humor, akcja sprawią, że można spokojnie się zrelaksować jak na Szklanych Pułapkach. Do tego można pooglądać Angeline Jolie, co doceni męska część widowni (zwłąszcza, gdy Angie wychodzi z kąpieli). Tymczasem całość jest niestrawna. Dlaczego? Nie wiem - mimo wszystkich elementów na jakie skłąda się kino rozrywkowe to śledziłem całą intrygę z coraz większym niesmakiem. Dotrwałem do końca - ziewając - i z nadzieją, że szybko zapomnę o tym filmie, choć… Choć nie, lepiej zapamiętać tytł, żeby przypadkiem nie obejrzeć go kiedyś ponownie…
O filmie:
Superprodukcja “Wanted: Ścigani” przypomina puzzle, klocki połączone w sposób sprawny i efektowny. Ułożony obrazek jednak nie jest żadną nowością.

Lejdis
Z perspektywy mojego poddasza jest chyba za daleko, bo za cholere nie mogłem znaleźć komedii. To miał być hit ? Matko jedyna przecież przez cały film podobał mi się jeden tekst przy którym się uśmiechnąłem i jeden gag (moja żona uśmiechnęła się ino raz - i to oczywiście w innym momencie). Przepraszam ale myślałem, że na komedii będę się śmiał. Tu nawet nie było sitcomowego głupiego dowcipu. Tu go nie było. Fabuła ? Gdzie ? Ktoś chyba oglądał seriale typu Ally McBeal albo Seks w Wielkim Mieście i uznał, że jak tak samo zrobi film to już wystarczy. A pod koniec filmu to zrobił się w ogóle jakiś para egzystencjonalny dramat. Kolega mówi, że po prostu ja nie byłem targetem tego filmu. Nie jestem w stanie sobie go wyobrazić. Jaki target ? Żeby zdefiniować target trzeba wiedzieć o czym ma być film. Autorzy chyba do dzisiaj szukaja zagubionych stron z parzystymi numerami scenariusza. Jedna może refleksja - ja nie wiem skąd taki przekrój społeczny kobiet, skąd ich zachowania (ciągłe kur…owanie było bezsensu po prostu). Wychodziło by na to, że każda polka myśli tylko o seksie, używa mężczyzn do spełnienia zachcianek lub odreagowania, jest cyniczna, pyszczy na każdym kroku, przeklina jak grypsera, a jak już nie daj boże się zakocha to z tego są same problemy. No cóż, współczuje autorom i tym polakom, którzy tylko taki obraz polek znają. Mój jest całkiem inny i przyjemny. No ale na szczęście nie mieszkam w Warszawie i nie popiętroliło mi się w głowie.
