Zabójcze ciało (Jennifer’s Body, USA 2009)

16/10/2009 By: Truposz Kategoria: 01/10, Horror, Kino

zabojcze-cialo-jennifers-body-2009-horror.jpgNie mam siły sam o tym pisać… poczytajcie cytat…

O FILMIE na STOPKLATCE:

Amerykański produkcyjniak dla młodzieży

Za dystrybutorem można by spokojnie powiedzieć, że „Zabójcze ciało” to seksowny horror pełen pokręconego humoru. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza. Rolę główną gra w filmie Megan Fox, piękna brunetka, dzięki której „seksowności” mamy tu całkiem sporo. Warstwę horroru zapewnia grasujący po świecie przedstawionym potwór, który zajmuje się wysysaniem krwi z ciał młodych amerykańskich chłopców. Jeśli zaś chodzi o humor, to tu sprawa jest mniej przejrzysta. Wiadomo – każdy śmieje się z czegoś innego. Ja tam nie śmiałem się za dużo, ale niektórzy pewnie będą wręcz skręcali się ze śmiechu, oglądając życiowe perypetie dwóch przyjaciółek.

Jesteśmy w domu, w znanym aż za dobrze schemacie – jedna z nich jest pięknością, za którą ugania się połowa miasteczka, druga natomiast to szara myszka, na dodatek z wadą wzroku. Pierwsza jest brunetką, w której buzują hormony, druga – zapracowaną, cnotliwą blondynką oraz monogamistką, związaną z chłopcem troskliwym i niewysokim. Oczywiście ta pierwsza ma tę drugą owiniętą wokół palca, każe jej zaniedbywać chłopaka i chadzać ze sobą do nocnych barów. Oczywiście ta druga na wszystko się zgadza.

Wszystko między Jennifer i Needy, bo tak nazywają się dziewczęta, zmienia się, gdy ta pierwsza, pod wpływem dziwnego incydentu, zmienia się w praktycznie niezniszczalną bestię, która by przeżyć, potrzebuje co jakiś czas świeżej, chłopięcej krwi.

„Zabójcze ciało”, wyreżyserowane przez Karyn Kusama, ma wszystko to, co powinien posiadać amerykański produkcyjniak dla młodzieży. Jest modnie ubrana, szykownie uczesana i wymalowana młodzież. Trochę piwa, trochę ponczu, kilkoro Emo i kilku sportowców. Ekscentryczny nauczyciel z hakiem zamiast jednej dłoni oraz wiecznie nieobecni rodzice. Jest wreszcie słodki, mdły i popsuty klimat amerykańskiej prowincji, są inicjacyjne przygody. Nie mogło oczywiście zabraknąć też wielkiego balu i opuszczonych kryjówek, w których młodzi przeprowadzają na sobie kolejne eksperymenty.

Akcja ogniskuje się wokół pytania: „kto będzie następny”, ale nie jest to akcja przesadnie szybko biegnąca. Ten niespełna półtoragodzinny film wyraźnie się ciągnie, trochę jak jakiś epos. Kusama już praktycznie na samym początku pokazuje, kto stoi za morderstwami, i potem wydaje się, że niespecjalnie wie, w co włożyć ręce. Scenariusz, który ma w rękach, wcale nie wybawia jej z kłopotów. Wypełniają go bowiem sceny trochę nieciekawe i trochę nieistotne. To wszystko jednak pierwszy rzut oka, na którym pewnie bym poprzestał, gdybym nie wiedział, że za film w dużej mierze odpowiedzialna jest Diablo Cody, laureatka Oscara za scenariusz do „Juno”, ale również autorka scenariusza do serialu „United States of Tara”, opowiadającej o kobiecie z rozszczepioną, schizofreniczną tożsamością.

Gdy na „Zabójcze ciało” spojrzymy waśnie przez pryzmat rozszczepionej tożsamości, poranionej psychiki film odsłoni przed nami niespodziewane, drugie dno, zupełnie inny trop interpretacyjny. Kluczowa jest tu pierwsza scena. Widzimy najpierw Needy, która siedzi w zakładzie psychiatrycznym. To właśnie ona zaczyna opowiadać całą historię, która już się wydarzyła. Wszystko, co mówi może więc jest tylko jej fantazją, dziwną projekcją, wypaczonym przez traumę wspomnieniem? Może tak naprawdę Jennifer jest tylko sobowtórem, kimś poprzez kogo Needy egzorcyzmuje swoje lęki? Może tak naprawdę nie ma tu żadnych bestii, które pożerają chłopców? Może „Zabójcze ciało” jest tak naprawdę opowieścią o zgwałconej nastolatce, której najpierw rozpadł się świat, a potem zapadła się w siebie? Może…sam nie wiem. Wiem natomiast, że ta niepewność, którą zasiał we mnie ten niby błahy, seksowny horror pełen pokręconego humoru, świadczy tylko na jego korzyść.

Źródło:
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=34579&sekcja=recenzja&ri=6724

Zobacz nowa wersje
Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz