Krwawa uczta
Gdzieś w przydrożnym barze w Ameryce… Wchodzi facet ze strzelbą, zakrwawiony i mówi - “Ja was uratuję, ale musicie robić to, co Wam powiem“. Na dowód, że mówi prawdę - ginie! A dokładniej zjada go coś, coś obrzydliwego, coś co jest połączeniem wszelkich potworów jakie widzieliście. I zaraz potem zaczyna sie 88 minut gore. Ludzie walczą z tym czymś, z czymś jakby… potworami. Krew tryska obficie, oraz nie tylko krew. Ale tez jakieś obrzydlistwo. Urywane są głowy, ręce, nogi… A do tego jest odrobina czarnego, makabrycznego humoru. Prawdziwe blood-gore z odrobiną autoironii gatunku. Wyśmienite. Polecam.

Havana - miasto utracone (Lost City)
Havana - miasto utracone (reż. Andy Garcia) to wspaniała podróż na Kubę w czasie jej rozkwitu. Havana to miasto pełne muzyki, występów, drinków i kolorów. Sielankowe życie wiodą Kubańczycy w Havanie. Spokojne i wykwintne. Niestety na horyzoncie pojawia się Fidel Castro i Ernesto “Che” Guevara. Nadciąga rewolucja. W 1958 roku Kubę opuszcza dotychczasowy dyktator - Batista. Od tego momentu zaczyna się rozpad pięknej kultury Kuby - bo rewolucja jest po to, by zniszczyć stary porządek. I niszczy go bezwzględnie…
Miłość do Kuby. Miłość do rodziny. Miłość do rewolucji.
Ten film okraszony wyśmienita i charakterystyczną kubańską muzyka, ze spokojnie rozwijająca się akcją, która nawet w czasie rewolucji nie galopuje, spokojnie i obrazowo, porusza do głębi i na pewno zapadnie w pamięć wszystkich, którzy ten film obejrzą.
Polecam.

Samotne Serca (Lonely Hearts)
Ten film nie wszystkim przypadnie do gustu.
Część z Was uzna, że to przegadany, nudny film dziejący się w latach 40-tych. Część z Was zaś, w tym i ja, zachwyci się powolną fabułą, spokojnym rozwojem sytuacji, a także doskonale zarysowanymi postaciami.
Po zarys fabuły odsyłam na stopklatkę albo gdziekolwiek.
Tymczasem polecam Samotne Serca w te deszczowe i wietrzne jesienne dni tej wiosny…

Ciężkie czasy (Harsh Times aka Bad Times, 2005)
Dramat/akcja/sensacja. To w skrócie. W filmie poznajemy Jima. Weterana akcji przeciwko terrorystom. Człowieka, który nie jedno widział i niejedno zadanie wypełnił dla rządu USA. Niedawno został zwolniony ze służby, ale wciąż dręczą go koszmary związane z poprzednim zawodem. Jim szuka pracy w policji w Los Angeles, która pozwoliłaby mu w końcu poślubić meksykańską dziewczynę i sprowadzić ją do USA. Jego najlepszym przyjacielem jest Mike, z którym spędza większość wolnego czasu włócząc się po barach.
Niestety dręczony koszmarami Jim zapada sie w świat przemocy, narkotyków, seksu pociągając za sobą Mika. A gdy w pewnym momencie wszystko zaczyna sie układać, gdy Mike znajduje wymarzoną robotę, gdy Jim ma szanse wrócić do akcji… wszystko się zmienia.
Harsh times to mocny film. I nie każdemu przypadnie on do gustu. Ja go jednak polecam!

Zapłata (Paycheck)
Jakimś trafem wcześniej mnie ominęła przyjemność oglądnięcia filmu science-fiction Zapłata (Paycheck). Piszę przyjemność, gdyż wypożyczone DVD bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Spodziewałem się… właściwie średniego poziomu. A dostałem znacznie więcej.
Niewątpliwą zaleta jest reżyseria Johna Woo - film nabiera dzięki temu tempa. Drugą niewątpliwą zaleta jest obsada aktorska - Uma Thurman znów popisuje się efektownymi kopnięciami - może nie miarę Kill Billa - ale jednak. Ben Affleck - no wcześniej go jakoś nie lubiłem zbytnio, teraz się “rozkręcił” :) I jest jeszcze trzecia zaleta - film zrobiony został “z przymrużeniem oka”. Nie jest śmiertelnie poważny w każdym momencie. A to i dobrze. Bo nie wywołuje salwy śmiechu w tragicznych momentach, jak to sie zdarza filmom tragicznie poważnym w sytuacjach komicznych.
Generalnie - polecam.
