Rekonstrukcja (Reconstruction)

31/03/2005 By: Truposz Kategoria: Efekty specjalne, Film

Rekonstrukcja (Reconstruction)Obejrzalem dziwny film. Dziwną on opowiada historię. Na pierwszy rzut oka bez sensu, składu i ładu. Po późniejszym zastanowieniu jednak wszystko się układa w logiczny ciąg. Przynajmniej mnie się udało ułożyć całość tak, że jestem z siebie zadowolony, bo czuję, że znalazłem klucz do całości.

Teraz mogę stwierdzić, ze to trochę jakby ten film inspirowany byl Lynchowskim Mulholland Drive. Ale tylko inspirowany, bo “zrzynki” w nim raczej nie ma. W każdym bądź razie wszystko wygląda ciekawie. Oglądanie wciąga, choć film jest raczej spokojny, i niektórym może się wydawać, że nudny. Na pewno jest indywidualny i oryginalny.

Ciekawy także jest obraz w tym filmie. Montaż bardzo mi się podobał. Efekty nadają klimat, specyficzny klimat. Trochę nerwowy, trochę wielkomiejsci. Na pewno nocny, przesycony dymem i przeczuciem, że coś wisi w powietrzu. Że coś się jeszcze zdarzy. Rozegra.

I moze na tym skoncze. Pozwole Wam samym się przekonać co to za (dziwny) film.

reżyseria: Christoffer Boe
scenariusz: Christoffer Boe, Mogens Rukov
obsada: Nikolaj Lie Kaas, Maria Bonnevie, Krister Henriksson
gatunek: dramat
kraj: Dania, 2003

Zobacz nowa wersje

Constantine

12/03/2005 By: Truposz Kategoria: 09/10, Czarna komedia, DVD, Efekty specjalne, Fantastyka, Horror, Keanu Reeves, Kino

ConstantineJohn Constantine umarł raz. Spędził 2 minuty ziemskiego czasu w piekle. A tam, wydawało się, że trwało to wieczność. Ale wrócił. Przjerzał na oczy. Ostatecznie został egzorcystą. Wypędza demony z dziewczynek, aż pewnego dnia… gdzieś w niezbyt odległym Meksyku…

Keanu Reeves znów wciela sie w rolę, która do niego pasuje. W teatrze kilku aktorów, sam przeciw wszyskim, rozumiejąc moce i potęge nieobjęta ludzkim umysłem kroczy w kierunku śmierci w widowiskowym filmie z pogranicza grozy i czarnej komedii. “Constantine” to kino rozrywkowe, nie należy się tutaj doszukiwac jakiejś głębi. Szczęśliwie film sam w sobie także nie ma oambicji być kinem ambitnym - pozbawiony tej wady jak i amerykańskiego patetyzmu i heroizmu samotnie walczących bohaterów - jawi się całkiem dobrą pozycją kinową.

Przedstawiona historia jest prosta, wręcz banalna - walka dobra ze złem. Dobra w postaci Boga (całkowicie nieobecnego wizualnie w tym filmie) i zła w postaci szatana, którego słudzy jedne za drugim przewijają się na ekranie. Temat oklepany, pokazany po raz kolejny, w nowym ujęciu. Trochę sensacji. Trochę humoru. Trochę horroru.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje