Popioły czasu: Powrót (Ashes of time redux, 2008)
Stopklatka.pl
“Popioły czasu: Powrót” były pierwszym filmem zrealizowanym przez firmę produkcyjną Jet Tone Films, założoną przez dwóch reżyserów, Wonga Kar Waia i Jeffa Lau. Warunki z 1994 roku nie pozwoliły na szeroką dystrybucję filmu, który krążył w kilku wersjach, nie miał natomiast tej kanonicznej. Ponadto okazało się, że stworzenie po latach owej ostatecznej wersji filmu będzie wymagało kwerendy w różnych archiwach, bo oryginalny negatyw filmu nie nadawał się do użytku. Odnalezione materiały pozwoliły wreszcie nadać filmowi właściwy kształt.
Film Kar Waia ma formę kilku przeplatających się opowieści, snutych w rytm kolejnych okresów roku, wyszczególnianych w chińskim almanachu astrologicznym. Bohaterem łączącym wątki i postaci, jest Ouyang Feng. Kiedyś dla poszukiwania sławy opuścił ukochaną kobietę, a kiedy powrócił, by wreszcie ją poślubić, ona była zaręczona z jego bratem. Teraz Feng żyje na odludziu będąc kimś w rodzaju pośrednika między ludźmi potrzebującymi obrony czy chcącymi zemsty, a szermierzami, przemierzającymi kraj w poszukiwaniu pojedynków i zarobku. Feng ustala stawki i reklamuje swoich wojowników, dba też o ich image - na przykład gdy jednemu z nich kupuje buty, by otrzymać lepszą stawkę.
Co roku o tej samej porze Fenga odwiedza przyjaciel - Yuong. Pewnego roku przywozi ze sobą porcję magicznego wina, które pozwala zapomnieć o przeszłości. Feng, jak deklaruje, nie wierzy w moc napoju, ale nie wypija go. Yuong upija się winem i tego samego wieczoru traci pamięć. Taka jest pierwsza sekwencja “Popiołów czasu”, ważna nie tylko jako otwarcie, ale i refren filmu, ustanawiający dialektykę oczekiwania i wspomnień, przychodzenia nowych pór roku i powtarzania się tych samych wydarzeń w zmienionej formie.
“Popioły czasu”, choć ubrane w kostium kina sztuk walki, poruszają tematy charakterystyczne dla całej twórczości Kar Waia. Na pierwszym miejscu wypada wymienić występującą w wielu filmach reżysera (i podkreślaną w jego monografii pióra Ewy Mazierskiej) obsesję czasu, która wyraża się w strukturze narracyjnej filmu, w problematyzowaniu pamięci jako konstruktu i charakterystycznego modelu przeżywania świata. Przeżywania go jako miejsca, gdzie wszystko zmienia się, a zarazem pozostaje takie samo. Dodajmy do tego Fenga wiarę w almanach, z którego bierze przepowiednie, wiążące się z układem gwiazd. Podkreśla to w epice Kar Waia motyw determinizmu i ciągłej walki z czasem.
Inną ważną charakterystyką, łączącą “Popioły czasu” z innymi filmami reżysera, jest fakt, że tym, co w ostatniej instancji napędza bohaterów, jest miłość. U Kar Waia mamy do czynienia z absolutyzacją miłości jako najsilniejszej siły działającej w człowieku (czy raczej - działającej człowiekiem). Nawet akty sprzeciwu wobec poddania się uczuciom, właśnie poprzez swój charakter zaprzeczenia, tym bardziej podkreślają owych uczuć ważność. Weźmy przykład Fenga, który za błąd młodości, popełniony ze strachu przed uczuciem, musi płacić gorzką świadomością utraty jedynej prawdziwie ważnej życiowej szansy.
Wreszcie nie od rzeczy będzie wspomnieć o specyficznej estetyce, będącej rozpoznawczym znakiem filmów reżysera. W “Popiołach czasu” odnajdziemy więc właściwy mu sposób kadrowania, nasycania zdjęć kolorem czy sposób filmowania i montowania scen walki, podkreślające rytm ruchu kosztem dokładnego portretowania jego kolejnych faz. Wszystko to, na równi ze wspomnianymi głównymi motywami i sposobem opowiadania, czyni z “Popiołów czasu” filmowy poemat; dobrze, że jest szansa, by zobaczyć go na dużym ekranie.
Źródło: http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=34618&sekcja=recenzja&ri=5373
Autor: Krzysztof Świrek

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz
[…] … dalej » […]
Pingback od Popioły czasu: Powrót (Ashes of time redux, 2008) — 19/02/2009 @ 10:07