Skazaniec (Felon, 2008)
“Film jest ciekawy, nie nudzi, nie dłuży się i chociaż nie jest oryginalną produkcją, to dobre aktorstwo i umiejętnie napisany scenariusz sprawiają, że jest wart obejrzenia.”
Obejrzałem film i zgadzam się. A skoro zgadzam się w każdym napisanym na FilmWebie słowie, to zamieszczam poniżej cytat całości recenzji:
O tym, jak nie dać się złamać
“Felon” to kolejny film o ciężkim życiu niesłusznie skazanych obywateli USA, osadzonych w osławionych więzieniach. Ric Roman Waugh, scenarzysta i reżyser, za pomocą prostej historii przedstawił nam specyfikę oddziałów o zaostrzonym rygorze. Scharakteryzował skazanych i strażników dzierżących niepodzielną władzę w tym odizolowanym świecie. Podobnych filmów powstało już wiele, do klasyki gatunku należy na pewno “Więzień Brubaker”, a z nowszych produkcji na uwagę zasługuje “Ostatni bastion”, i co ciekawe w obu główną rolę gra Robert Redford.

Niepokój (Disturbia, 2007)
Przedmieścia. Domki z ogrodami. Garaże z podjazdami. Nowi sąsiedzi. Baseny. Sielanka. Dodajmy do tego rodzinne tragedie. Konflikty w szkole. Areszt domowy. Seksowne sąsiadki. I nudę która przekształca się w poszukliwanie seryjnego mordercy wśród sąsiadów. To wspaniała sceneria dla (młodzieżowego jednak) kina w klimacie komedii która przeradza się w (mroczny?) thriller. I jeśli chodzi o tego typu produkcję, jest to zabieg udany. Bo film ogląda sią zaskakująco przyjemnie, nei nudzi się. Jest tak dlatego, że całość nie pretenduje do mega-poważnej historii. Więcej w niej humoru i puszczania do widza oka. Dowcip rozłądowuje sytuację a dobre (mimo wszystko) zakończenie rozwiewa klimat grozy “na poważnie”. A zamiana nastroju z komedii w thriller sprawia także, że gdy zaczyna nas nudzić lekkość i trywialność obtrazu, na którym mało się dzieje, dostajemy dla odmiany thriller, gdzie dzieje się (ciut) więcej. Miła odmiana…
Ocena: 6/10
