Ocaleni / Passengers (USA/Kanada 2008)
Na Filmebie napisali tak: “Emocjonujący thriller psychologiczny, w którym katastrofa lotnicza jest zaledwie niewinnym początkiem serii podejrzanych i tajemniczych zdarzeń. Claire (Anne Hathaway) - młodej i pięknej pani psycholog - przydzieleni zostają niecodzienni pacjenci. Zaopiekować się ma pięcioma szczęśliwie ocalałymi, niedoszłymi ofiarami katastrofy lotniczej. Jednak gdy podczas spotkań dowiaduje się niewygodnych dla linii lotniczych faktów, a znajomość z tajemniczym Erikem (Patrick Wilson) wykracza daleko poza ramy profesjonalizmu, jej pacjenci zaczynają znikać w niewyjaśnionych okolicznościach. Claire musi za wszelką cenę rozwiązać zagadkę.”.
To oczywiście opis, majacy na celu zachęcić do sięgnięcia po ten film klasy B. Obiecuje przeież tak wiele: “Emocjonujący thriller psychologiczny…” i już jesteśmy skłonni w to uwierzyć.
Jednak filmowa rzeczywistość jest inna - usunąłbym z opisu “Emocjonujący” i raczej wpisał tam “Rozciągnięty do granic niemożliwości trochę przynudny thriller psychologiczny”. A szkoda, bo film mógłby być dużo lepszy i mógłby być emocjonujący. A tak dostajemy po prostu dobrze zrealizowany film. Gra aktorska nie trąci sztucznością, zdjęcia są klimatyczna a muzyka komponuje się wręcz wyśmienicie z obrazem.
Ocena: 4/10
Spoiler
.
.
.
.
.
Co jakiś czas trafia sięw kinie motyw bazujący na próbie zaskoczenia widza a’la Szósty Zmysł. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej. Ale im częściej ten motyw jest wykorzystywany, tym widz jest bardziej wymagający. Każde ponowne użycie musi nieść coś nowego, żeby jednak widza zaskoczyć tak, aby nei mógł powiedzieć “ech ja juzto widzialem, i za pierwszym razem było ciekawie, a teraz… to już było!”

Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz