Maria łaski pełna (Maria full of grace)

04/05/2005 By: Truposz Kategoria: 07/10, DVD, Film, Kino, Obyczajowy

Maria łaski pełna (Maria full of grace)Ten film, wbrew tytułowi, nie jest filmem religijnym, natchnionym. Nic z tych rzeczy. Jest to opowieść o dziewczynie, która wciela się w rolę “muła” i przemyca we własnym żołądku narkotyki z serca Kolumbii, Bogoty, wprost do Nowego Jorku. Jeden przelot i można w ojczyźnie wykupić dom, wielki piękny dom dla całej rodziny. Czyż nie jest to alternatywa do pracy przy kwiatach do końca swojego życia, w poniżeniu i za lichą stawkę? Oczywiśćie że jest.

W filmie śledzimy losy Marii, jej buntu, poszukiwania i w końcu decyzji wejścia w nielegalne interesy. Jeden lot. Tylko jeden. Cóż może się zdarzyć. No a jednak - trochę, jeśli nie wiele - może. I aby się dowiedzieć co może się wydarzyć i jak moga odmnienić się losy człowieka warto obejrzeć ten film. Polecam.

Zobacz nowa wersje

Mechanik (The Machinist)

28/03/2005 By: Truposz Kategoria: 08/10, Christian Bale, DVD, Dramat, Kino, Obyczajowy

Mechanik (The Machinist)Czy ten film odbije sie glosnym echem wśród polskich widowni? Chyba nie. Jest po pierwsze troche za amerykanski. U nas tego typu “problemy” nie sa znane. Istnieja, wygladaja inaczej, ale sa pochowane. Lata poprzedniego systemu przyzwyczaily nas, ze nie ma problemow. Lata nowego post-komunistycznego kapitalizmu i kolorowej telewizji dają zas nam przekonanie, ze swiat zachodu jest pelen usmiechnietych dziewczyn z mcdonalda, szczesliwych biznesmenow, usmiechnietych staruszek… Nikt nie wierzy, ze tam, w krainie mlekiem i miodem plynacej, uni naszej kochanej europejskiej czy w bracie-stanach-buszu-zjednoczonym może byc bieda, jakies choroby, problemy ludzi…

Po drugie film jest brzydki, zeby nie powiedziec - odrazajacy. Widok Reznika (statystycznemu Polakowi) przywoluje skojarzenia obozow zaglady raczej niz problemow natury psychicznej. W filmie niewiele jest rzeczy pieknych, wszystko szare, brudne, obskurne. Nawet szczury wystepuja pieknie w rolach drugoplanowych. Mroczno i niefajnie. A tymczasme mamy wiosne w kraju…

Po trzecie - film nie jest prosty w odbiorze. Przeciez traktuje o problemach. Nie jest seria widowiskowych wybuchów, z ktorych bohater wychodzi bez drasniecia, zadowolony, usmiechniety, w niepobrudzonych dżinsach marki dżinsy. Jest wiec zaprzeczeniem kina rozrywkowego, kina popowego, zle komponuje sie z multipleksowa publicznoscia, smakiem popkornu i bulgotem coli.

Sukcesu filmowi nie wróżę. Ale warto obejrzeć. Całkiem dobre kino…

Mechanik (The Machinist)
Hiszpania, 2003, 90 min

reżyseria: Brad Anderson
scenariusz: Scott Kosar
obsada: Christian Bale, Jennifer Jason Leigh, Aitana Sanchez-Gijon

Zobacz nowa wersje

Wersja Ostateczna (Final Cut)

14/03/2005 By: Truposz Kategoria: 04/10, DVD, Fantastyka, Kino, Robin Williams

Wersja Ostateczna (Final Cut)W niezbyt odległej przyszłości (a może w odległej… ale te ulice wyglądają tak współcześnie) pewna korporacja wpadła na genialny pomysł i wyprodukowała bio-implant, który “rejestruje” życie człowieka. Po śmierci tego człowieka wspomnienia sa “zgrywane” i montażyści układają z tego materiału “wspomnienie” zmarłego. Sortują, przeglądają, tną materiał - kształtują wspomnienia.

Robin Williams… Jakoś nie jestem fanem tego aktora. A już do kina sci-fi to on mi najmniej pasuje. A kino to bez wątpienia sci-fi jest. Fantastyka naukowa może nie emanuje z ekranu i nie biegają po ulicach roboty gonione przez rozwścieczoną małpę jak mieliśmy to w “Ja, Robot”. Film zdecydowanie nie jest kinem rozrywkowym-wizualnie. Akcja też nie jest wartka jak górski potok. Wygląda na to, że z założenia film miał skłaniac do przemyśleń. No więc i skłania…

A moje przemyślenia są następujące. Ja to już (kurna) gdzieś widziałem. I to nawet nie trzeba daleko szukać. Był taki film Strange Days. Co prawda, tam nie było implantu, ale można było ubrać pod perukę taką mackę i nagrywać swoje życie. Ale idea podobna. Tak więc w Final Cut pomysł jakby poszedł dalej. I wydawałoby się, że przez to powinno być lepiej. Niestety wielki potencjał pomysłu został nieudolnie wykorzystany. Bo dostałem ni to kino psychologiczne (w A.I. Sztuczna Inteligencja Spielberga więcej było przemyśleń, i to często głebokich), ni to science-fiction, ni to dramat (naszego montazystę bowiem prześladują wspomnienia z dzieciństwa - obserwował śmierć kolegi, niejako przez swoje działanie spowodowaną). Co gorsza, w filmie brak spójności i logika troszke kuleje przez to naciąganie na siłę.

Brak w filmie głębi i tego magicznego pierwiastka X. Mogło być kino na miarę, lub choćby dobre. Dostajemy przeciętny, rozwleczony film, który nie może się zdecydować czy być fantastyką naukowa czy przypalonym omletem.

Mimo, że film trzyma w miarę równy poziom (gdzieś na dole), i nie jest produkcją całkowicie skazaną na porażkę to moim zdaniem szkoda czasu na kino…

Zobacz nowa wersje

Constantine

12/03/2005 By: Truposz Kategoria: 09/10, Czarna komedia, DVD, Efekty specjalne, Fantastyka, Horror, Keanu Reeves, Kino

ConstantineJohn Constantine umarł raz. Spędził 2 minuty ziemskiego czasu w piekle. A tam, wydawało się, że trwało to wieczność. Ale wrócił. Przjerzał na oczy. Ostatecznie został egzorcystą. Wypędza demony z dziewczynek, aż pewnego dnia… gdzieś w niezbyt odległym Meksyku…

Keanu Reeves znów wciela sie w rolę, która do niego pasuje. W teatrze kilku aktorów, sam przeciw wszyskim, rozumiejąc moce i potęge nieobjęta ludzkim umysłem kroczy w kierunku śmierci w widowiskowym filmie z pogranicza grozy i czarnej komedii. “Constantine” to kino rozrywkowe, nie należy się tutaj doszukiwac jakiejś głębi. Szczęśliwie film sam w sobie także nie ma oambicji być kinem ambitnym - pozbawiony tej wady jak i amerykańskiego patetyzmu i heroizmu samotnie walczących bohaterów - jawi się całkiem dobrą pozycją kinową.

Przedstawiona historia jest prosta, wręcz banalna - walka dobra ze złem. Dobra w postaci Boga (całkowicie nieobecnego wizualnie w tym filmie) i zła w postaci szatana, którego słudzy jedne za drugim przewijają się na ekranie. Temat oklepany, pokazany po raz kolejny, w nowym ujęciu. Trochę sensacji. Trochę humoru. Trochę horroru.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Kontrolerzy (Kontroll)

06/03/2005 By: Truposz Kategoria: 08/10, Czarna komedia, DVD, Film, Kino

Kontrolerzy (Kontroll)Mroczny, podziemny świat tuneli, pociągów, milionów ludzi przemieszczających sie między stacjami. Nocne maratony po torach. Rywalizacja. Pluszowy miś jeżdżący na gapę. Uciekający Trepek. Śmierć w czarnym kapturze. Groteska.

Film ma swój urok. Świat zwariowany. Świat wypaczony. Dziwny, brudny, nijaki a jednocześnie fascynujący i wciągający. Emanujący po trosze złem, a po trosze równowagą miedzy światłem i cieniem. Trochę czarodziejsko-bajkowy. W tym całym galimatiasie ciekawe, dobrze narysowane postacie. Wspaniały klimat.

Niewątpliwie film warty obejrzenia, choć odradzam fanom prostego, zrozumiałego kina. Trzeba być otwartym na dziwności ;)

Zobacz nowa wersje