Ratatuj
Ratatuj to animowany film familijny przeznaczony dla młodszego widza. Studio Pixar stworzyło bardzo plastyczny, miły dla oka obraz. Film opowiada o przygodach a właściwie jednej wielkiej kulinarnej przygodzie małego szczura – Remiego. Remy jest inny niż zwykłe szczury. Ma doskonały zmysł węchu i smaku. Ma także duszę prawdziwego kucharza, który potrafi wyczarować wyśmienite dania z połączenia zwykłych składników.
Niestety, Remy jest szczurem – co stanowi pewien problem… Ludzie na widok szczura w kuchni przeważnie reagują w jeden sposób – ruszają w pościg. Jednak na skutek zbiegu okoliczności Remy trafia do kuchni i to do kuchni nie byle jakiej – bo do kuchni najlepszej restauracji w Paryżu. Jako pomocnik pomocnika zaczyna przyrządzać potrawy, które zachwycają ludzi…

Ghost in the Shell - limitowana edycja specjalna
Ghost in the Shell - od dawna słyszałem ten tytuł, często stawiany zaraz obok Blade Runner w kąciku klasyki filmu fantastycznego. Dlatego, gdy tylko nadarzyła mi się okazja kupienia tego filmu na DVD - skorzystałem i teraz mogę się podzielić wrażeniami.
Na początku należy zaznaczyć, że GITS to film animowany (anime), jednak dzieci prawdopodobnie szybko się znudzą lub nie zrozumieją zbyt wiele gdyż istotną częścią filmu są rozważania. Dominują one nad akcją samą w sobie, czyli całkiem odwrotnie, niż we współczesnym amerykańskim kinie. Po drugie, że to produkcja japońska, cyberpunkowa, fantastyczna przez co egzotyczna sama w sobie.
GITS porusza problemy “bycia człowiekiem” i “bycia maszyną”. Ile procent człowieka musi być w jednostce, aby była człowiekiem? Kto ma duszę? Czym jest ta dusza? Kiedy się jest człowiekiem, a kiedy nie… Wyliczanka problemów nadciągającej przyszłości ciągnie się w nieskończoność. implanty, cybernetyka, sztuczne życie. Film pozwala nam się zastanowić nad tym samemu, jednocześnie wciągając nas w fascynujący świat przyszłości. Klimaty cyberpunkowe zaś to to, co ja lubię.

Death Sentence (Wyrok Śmierci)
Dobrzy i źli. Film Death Sentence to trzymający w napięciu, dość szablonowy, niezbyt przesadzony dramatyczny thriller.
Jak to zwykle w takich filmach bywa, Nick Hume (Kevin Bacon) prowadzi rodzinne życie, pełne radości. Wraz z żoną Helen (Kelly Preston) wychowują 2 synów - pierworodnego, zapalonego sportowca i hokeistę, który może się pochwalić wieloma sukcesami i młodszego, żyjącego w cieniu “złotego” brata. Sielanka. Niestety pewnego wieczoru na oczach ojca ginie starszy syn, zabity podczas obrzędu inicjacji przez członka gangu. Bezradny ojciec rezygnuje z pomocy sądu i wymierzenia tzw. “sprawiedliwości” i zaczyna wymierzać sprawiedliwość na własną rękę. Niestety ta podjęta decyzja okaże się dramatyczna w skutkach dla niego i jego rodziny…

Plaga (The Reaping)
Horror z motywem religijnym - biblijnym. Gdzieś na żyje sobie kobieta, która straciła najbliższych w Afryce, i od tego czasu odwróciła się od Boga. Pracuje na uczelni i jest ekspertem od obalania cudów - wszystkie 64 zbadane przez nią cudy wyjaśniła naukowo. I przestały być cudami. A stały się naukowo wyjaśnionymi zjawiskami.
Pewnego pięknego dnia przyjeżdża do niej człowiek z małego miasteczka Haven, znajdującego się gdzieś na odludziu, między bagnami. Prosi ją o pomoc w sprawie czerwonej rzeki, rzeki pełnej krwi… Oczywiście nasza bohaterka wraz z pomocnikiem, po małym wahaniu i próbie spławienia interesanta, wyjeżdzają tam aby spotkać pierwszą z biblijnych plag… A potem? Potem wysyłają próbkę wody do diagnozy laboratoryjnej. Początkowo nie wierzą w wyniki, jednak następują kolejne plagi i atmosfera się zagęstnia.
Nie będę więcej opisywał, ale powiem, że film trzyma w napięciu. Znaczy ma ręce i nogi, i ma dość fajny, “straszny” klimat. Zagadka miasteczka Haven powoli się wyjaśnia.
Polecam.

Rozpustnik
Noooo, mocne kino (tak je nazywam). Uwielbiam Deppa - filmy z nim zawsze pełne są emocji. Pomimo, że uważam wiele momentów i scen za przesadzone to bardzo, ale to bardzo mi się to podobało. Mogę być nieobiektywny, bo tutaj obok Deppa wspaniale, wyśmienicie, rewelacyjnie pokazuje sie kto? Nie, nie chodzi mi o Malkovicha… Chodzi mi o Samanthe Morton, którą bardzo ale to bardzo polubiłem po “Code 46″ (filmie Michaela Winterbottoma).
Rospustnik to film mroczny. “Brudny”. Przerażający. Rozwiązły. Emocjonalny!
