Tony Takitani

22/12/2008 By: Truposz Kategoria: 07/10, DVD, Dramat, Kino azjatyckie

tony-takitani-dvd-2008.jpgPo 4 latach od wydania w Japonii trafił do nas, wydany na DVD, film w reżyserii Jun Ichikawy - ekranizacja opowiadania Haruki Murakamiego pod tym samym tytułem. Niewątpliwie, gdyby nie ostatnia popularność książek Harukiego i regularne wydawanie go w Polsce, to film by do nas nie dotarł, jako zbyt egzotyczna produkcja, która mogłaby się nie przebić a co za tym nie sprzedać. Jednak wypływając na fali popularności Murakamiego film pokazał się u nas w sprzedaży, profesjonalnie udźwiękowiony, z polskim profesjonalnym lektorem dość dobrze dopasowanego do filmu, i jego klimatu. Więc postanowiłem po niego sięgnąć.

Sam film w skrócie można określić jako dziwny. Jest to opowieść, trochę senna, a na pewno spokojna i stonowana, o życiu chłopca, a potem mężczyzny - Takitaniego. Osoby przyzyczajone do amerykańskiego kina, a nawet te przyzyczajone do kina europejskiego na pewno poczują, że ten film jest inny. Sama inność jednak niekoniecznie musi być wyznacznikiem wysokiej jakości. Ja, patrząc przez pryzmat powieści i opowiadań Murakamiego, mogę powiedzieć, że dużo bardziej wolę czytać niż oglądać. Obraz w filmie jest narzuconą wizją reżysera. a to co sam stworzę w głowie czytając niekoniecznie musi się z tym pokrywac. Być może dużo bardziej byłbym zachwycony filmem, gdybym nie czytał. Wtedy jego inność i wizję reżysera wziąłbym bezkrytycznie za dobrą monetę.

Jako fan Murakamiego oceniam film na 7/10. Osobom, które nei spotkały się z prozą tego nagradzanego japończyka nie wiem co powiedzieć - nie wiem, czy ten film spodoba im się bardziej czy może mniej. Będą musiały same się przekonać.

O filmie:

Tony Takitani to bohater, któremu osamotnienie towarzyszyło od urodzenia. Jego matka zmarła tuż po porodzie, a ojciec częściej przebywał z zespołem jazzowym niż z własnym synem. Dla Tony’ego samotność stała się tak naturalna, że zaczęła przejawiać się w każdej dziedzinie jego życia. Podczas studiów jego szkice cechuje brak emocji, a pracując jako ilustrator najchętniej rysuje skomplikowane maszyny. Uczucia uznaje za coś niedojrzałego i dopiero, gdy spotyka Eiko uświadamia sobie swe osamotnienie. Po ślubie alienacja Tony’ego zostaje zastąpiona panicznym strachem przed samotnością. Gdy, zmartwiony obsesją żony na punkcie kupowania ubrań, zwraca na to uwagę, konsekwencje są tragiczne…

1 Komentarz »
  1. […] … dalej » […]

    Pingback od Tony Takitani — 23/12/2008 @ 10:52

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz