Zapaśnik (The Wrestler, 2009)

08/03/2009 By: Truposz Kategoria: 07/10, Dramat

Zapaśnik (The Wrestler, 2009)O filmie z BGZ Wresling Portal:

Dokładnie przed chwilą skończyłem oglądać najnowszą produkcje Darrena Aronfoskiego, pt. “The Wrestler”. Film ten został już doceniony “Złotym Lwem”, na festiwalu w Wenecji, co było ogromnym wyróżnieniem, dla Aronfoskiego. Na pewno jest to dorobek jego kariery, ale na uwagę, zasługują również aktorzy. Główną rolę Rand`iego “The Ram`a”, zagrał Mickey Rourke, który był bokserem, a aktualnie zajmuje się aktorstwem. Jego rola w tej produkcji została doceniona, nagrodą “Najlepszego aktora w dramacie”. Wyróżnienie w kategorii “Najlepsza aktorka drugoplanowa” została Marisa Tomei, która odgrywała rolę striptizerki, pomagającej Randiemu.

Film ten opowiada, o historii pewnej gwiazdy wrestlingu. Jest nią mianowicie Randy “the Ram” Robinson. Walczył on na ringu przez wiele lat i sam nie widział końca swojej kariery. W życiu osobistym najlepiej mu się nie powodziło. Stracił zonę, a jego kontakty z córką, całkowicie wygasły. Mieszkał sam w przyczepie, desperacko zarabiając na utrzymanie, po przez wrestling. Pewne komplikacje spowodowane jego pracą, przyczyniły się do ataku serca, który uniemożliwił mu dalsze kontynuowanie pracy, która tak kochał i szanował. Teraz aby móc dalej żyć, Randy rozpaczliwie szuka pracy, która zapewni mu byt. Czuje się jednak osamotniony i stara się znaleźć kogoś, kto mógł by mu towarzyszyć. Idealną postacią wydaję się być Cassidy, striptizerka, która przypodobała się Randiemu i która się z nim przyjaźni. Poleca mu ona, odnowienie przyjaźni ze swoją córką, aby nie czuł się tak okropnie. Okazuje się, że nowa praca i ciężar związany z córką, mogą być zbyt ciężki, dla “The Ram`a”, a on sam dostaje możliwość walki ze swoim największym rywalem. Czy podejmie rzucone mu wyzwanie i zaryzykuje życiem, dla fanów i pieniędzy? Tą sprawę odkryjecie sami.

Od pojawienia się traileru w sieci, byłem bardzo, ale to bardzo podekscytowany ta produkcja. Śledziłem, każde możliwe newsy na temat filmu, który miał być czymś wielkim, dla świata wrestlingu i świata kina. Wiązałem z tym utworem nie małe nadzieje. Jak się okazało, sam film przerósł nawet moje oczekiwania. Gra aktorska ogromnie mnie zaskoczyła. Poziom, w jakim artyści odgrywali swoje role, był powalający. Doprawdy można było poczuć tą grę psychologiczną, która z każdą minutą stawała się coraz to większa. Przemiany wewnętrzne, które można było zaobserwować, w postaci głównego bohatera i to jak oddziaływały one na innych, dawało wiele do myślenia. Film był dla mnie bardzo emocjonalny i wzbudził we mnie wiele uczuć. Autor filmu chciał właśnie pobudzić w nas takie uczucia, które miały pokazać nam te rzeczy poznawcze. Chodzi mi tu o kontrast między ludzki, o naszą wiedzę o świecie, ludziach. Ciekawe, a zarazem skomplikowane sylwetki bohaterów pomagają nam zrozumieć odmienność ludzkiej natury. Kompozycja filmu, jest kolejnym mocnym punktem tego filmu, a dokładniej to jak nas film zaskakuje. Nie było tu raczej zaburzonej chronologii, ale związek przyczynowo - skutkowy pokazywał potencjał tego filmu. Wszystko to jest oprawione w świetną atmosferę pomagającą nam coraz głębiej wejść w problematykę utworu. Jest to barwna strona, dla każdej osoby, oglądającej ten film. Efekt pracy Aronfoskyego, powinien przyciągnąć przed ekrany, fanów sportu, w okół którego kręci się fabuła filmu. To fani wrestlingu powinni najlepiej odebrać tę produkcję, ponieważ nie jest to kolejny film, typu “Ready to Rumble”, gdzie wrestling był sportem brutalny, rządzonym przez korupcje. W filmie pokazany jest świat wrestlingu, taki, jaki jest w rzeczywistości. Pokazany jest backstage, rozmowy pomiędzy zapaśnikami, ich miłe nastawienie do siebie przed walką, kanty, jakich używają wrestlerzy itp. Fakt ten może zarówno zniechęcić, jak i przyciągnąć ludzi do tej realizacji filmowej. Osobiście ten śmiały krok, pana Darrena uważam, za trafny i dobrze odegrany, jednak pewien nie jestem, czy to nie sprawi zawodu niektórym fanom. Ukazuje się tam rzecz, która zmienia opinię o tym, że wrestling to totalnie udawany sport, w którym nie ma bólu. Myślenie takie jest błędem, ponieważ, jak to ta produkcja ukazuje, trzeba się naprawdę namęczyć, aby móc stąpać po ringu. Główny bohater musiał co dziennie ćwiczyć i dbać o swój wygląd, aby federacje nie zrezygnowały z jego usług. Na uwagę, zasługuje również wspaniała muzyka, towarzysząca sceną filmowym. Mamy tu kilka naprawdę dobrych kawałków, a piosenka Bruce’a Springsteena pt. “The Wrestler” uzyskała nominację, w kategorii “piosenka”. Każdy utwór który został użyty w filmie doskonale współgra z wydarzeniami na ekranie. Dodam tylko, że możecie sobie tylko wyobrażać zadowolenie na mojej twarzy, po tym jak usłyszałem “Sweet Child O`Mine” w wykonaniu Guns N`Roses.

Dramat ten niezwykle mnie poruszył i przerósł moje oczekiwania. Jest to na pewno film warty obejrzenia, a moja ocena co do niego jest bardzo wysoka. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do obejrzenia go tych, którzy go jeszcze nie widzieli.

Źródło: http://bgzwrestling.pl/?p=272

Zobacz nowa wersje
Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz