Między światami (Rabbit Hole, USA 2010)
Początek Między światami daje nam złudzenie, że do czynienia będziemy mieli z płaczliwym dramatem. Jeśli jednak wytrwacie chwil parę obraz przemieni się w klimatyczny i kameralny dramat. Temat podjęty w filmie - życie po śmierci dziecka - nie jest niczym nowym. Jednak ciągle w kinie amerykańskim, pełnym happy endów, jest to temat trudny. Trzeba się jednak dobrze postarać, żeby film nie był kiczem i poruszając trudne tematy ani nie nudził ani nie rozśmieszał swoją naiwnością czy głupotą.
Miedzy światami sprostał postawionym wymaganiom. Jest wciągający i momentami zaskakujący. Doskonałe są dialogi, upodabniające ten obraz bardziej do teatru telewizji - kipiące emocjami. Pozorne wyciszenie niemal zawsze wycisza się w erupcje złości, emocji, goryczy, żalu. Ciekawe są postacie rodziców, doskonale zarysowane i dobrze zagrane. Osób zmagających się, każde na swój sposób, ze smutkiem, goryczą i próbą dalszego życia po stracie dziecka.
I jeszcze gdyby zakończenie było inne - dałbym więcej niż 7/10

Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz