Chloe (USA, 2009)
Nie sposób mi się nie zgodzić z poniżej prezentowaną opinią.
Nawet moja subiektywna ocena jest identyczna 7/10.
Dlatego przeczytajcie… choć film możecie w “ciemno” obejrzeć - warto!
Hitosfera:
Obsesja, namiętność, pożądanie – słowa klucze do najnowszego filmu Atoma Egoyana pt.”Chloe”. Słowa na których opiera się większość dramatów światowego kina. Słowa bez których zazdrość i zdrada byłyby tylko pustymi wyrazami. I w końcu słowa których podwyższona temperatura może doprowadzić do rozkładu wszystkiego co znajduje się w ich zasięgu. W tym wypadku na celowniku tych pojęć znaleźli się Catherine (Julianne Moore),David (Liam Neeson) oraz tytułowa Chloe (Amanda Seyfried).

Homecoming (USA, 200)
Mogło być lepiej. Ale i tak jest nieźle. Thriller/horror/dramat w jednym, w reżyserii Morgana Freemana może nie powala na kolana, ale jest całkiem sprawnie zrealizowanym filmem. Mnie osobiście brakowało tylko tego, być może najważniejszego co jest w tego typu filmach - mocnego dreszczyka. Bo mimo wszystko - właśnie tego brakuje w filmie najbardziej. Wydaje mi się, że Freeman chciał zbyt bardzo stworzyć thriller psychologiczny. A to już się nie udało. A gdyby tak wyeliminować trochę głupotę bohaterów i inne mniejsze lub większe absurdy - byłby całkiem mocny film…


Elitarni (Tropa de Elite, 2008)
Elitarni to dość brutalne kino w formie zbliżonej do reportażu. Oglądając ten film można się poczuć jak odkrywca nowych światów. Innych rzeczywistości. Widz zaczyna się zastanawiać na ile przejaskrawiono niektóre momenty, a na ile całość. I czy to jest czysta fikcja, czy też tak jest na prawdę. W tym drugim przypadku pojawia się takie dziwne uczucie, jakby przerażenie związane z tym, jak wygląda “inny świat”.
Film można obejrzeć w internecie dzięki platformie iplex.pl - a więc całkowicie legalnie i całkowicie za darmo. Przed seansem obejrzymy jedynie kilka reklam, których i tak jest zdecydowanie mniej niż przed seansem w kinie czy w telewizji. Czyżby nowa era dla “kinomaniaków”? Zawsze, o dowolnej porze, za darmo - filmy prosto do widza? Zobaczcie!
Jest rok 1997, do Rio de Janeiro ma przylecieć papież Jan Paweł II. Przełożeni wyznaczają kapitanowi Nascimento (należącego do oddziałów specjalnych policji) eliminację dilerów ze slumsów. Kapitan bardzo angażuje się w zadanie. Pragnie jednak odejść ze służby, gdyż żona spodziewa się dziecka i naciska na niego, żeby porzucił niebezpieczną posadę. Nascimento jest zmuszony znaleźć godnego sobie następcę. Potencjalnymi kandydatami stają się jego dwaj przyjaciele z dzieciństwa: skrupulatny, ale lekko wybuchowy Neto, oraz spokojny Matias. Obydwaj niedawno wstąpili w szeregi służby.

Seks to nie wszystko (Lie with Me, 2005)
Czy można mówić o miłości
ocierając się o pornografię?
Można.
Uwaga film może powodować protesty wśród hipokrytów, którym niestraszna jest otaczająca nas w kinie nagość kobiety. Ale na widok męskiego przyrodzenia będą bić w dzwony i odprawiać egzorcyzmy.
Nagość. Seks. Namiętność. Uczucia.
Zwykle mamy sytuację, gdy to on jest tym maniakiem seksu, a ona czuje się zdradzana czynem lub myślą z każdą kobietą, jaką on napotka. W Seks to nie wszystko sytuacja została odwrócona. To ona jest tą osoba, która doprowadza jego do szaleństwa swoim zachowaniem. Wyzwolona, bezpruderyjna seksoholiczka, niczym modliszka osacza kolejnych mężczyzn. Tymczasem dla niego liczy się związek i uczucie. Czy po tym, jak na początku zaiskrzyło zwierzęce pożądanie będzie miedzy nimi coś więcej…

Metropia
Słuchaj swojego wewnętrznego głosu…
…bo jakbym posłuchał głosów recenzentów, którzy jak widzę wszędzie raczej dość krytycznie ocenili ten film Larsa von Triera to ominełoby mnie jedno z ciekawszych widowisk - Metropia.
Metropia - mroczny, animowany (3D) thriller (?) o bardzo specyficznym klimacie, poruszający dość poważne tematy ludzkiej egzystencji w społeczeństwie pochłoniętym i oddanym konsumpcji. A jednocześnie będący kalejdoskopem dotychczasowego kina od czasów Hitchcocka a może nawet wcześniej. Z jednej strony więc można się w filmie doszukiwać wielu płaszczyzn, przesłania, nawiązań i różnego rodzaju smaczków. Z drugiej strony można się sycić warstwą wizualną, nadającą uroku (i mroku, która otula siną mgłą prezentowaną fabułę. Wszystko jakoś tak karykaturalnie zniekształcone… Przeinaczone. To znów Lars von Trier - postać nietuzinkowa - pokazuje, że można to samo pokazać całkiem inaczej.
Jak dla mnie Metropia to swoiste dzieło sztuki. Prezentacja artystycznej wizji. Coś pięknego! Ocena: 8/10.

