Skyline (USA, 2010)
Ciekawy pomysł, dziwne zakończenie.
Skyline - kolejny film SF o inwazji obcych. Jednym się podoba, innym nie. Na początku co w tym filmie nie jest najlepsze - scenariusz, jako całość, wygląda trochę jakby był pisany na kolanie, a scenarzysta właśnie był po obejrzeniu filmów Project: Monster, Dystrykt 9 i Dzień Niepodległości. Pozbierane użyte już przez innych pomysły z małym, acz własnym ciekawym dodatkiem - inwazją obcych porywaczy ciał w wielkim mieście. Gra aktorska choć też nie jest wysokich lotów, to można przyjąć, że kilku przeciętnych amerykanów zebranych z basenowej imprezki zakrapianej alkoholem dokładnie tak właśnie wyglądałoby i zachowywało w obliczu kosmicznych najeźdźców. Więc do przyjęcie.
Mimo tych minusów film ogląda się dość przyjemnie, jeśli nie stroni się od kina SF. Czy to dlatego, że na bezrybiu i rak ryba, czy też może dlatego, że film ten to rozrywka niewymagająca zbytnio używania szarych komórek - mniejsza z tym. Nie ma się co zbytnio rozpisywać - ocena 6/10.

Opowieści z Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu 3D
Ciekawa narnijskich efektów 3D zawędrowałam do kina 3D…
W naszym świecie trwa II wojna światowa. Starożytni królowie Narnii, Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja, żyją życiem zwykłych ludzi, borykając się z codziennymi problemami wojennego czasu. Piotr i Zuza są już zbyt dorośli aby przekroczyć progi Narnii. Natomiast Edmund i Łucja, wysłani zostali do wujostwa na lato. Spędzają wakacje nudząc się. Jedyną ich rozrywką są wspomnienia narnijskich przygód i potyczki z nieznośnym, młodszym kuzynem Eustachym.
Któregoś dnia, w magiczny sposób trójka dzieciaków trafia do Narnii, prosto na pokład “Wędrowca do Świtu”. Na statku spotykają księcia Kaspiana, który podjął podróż w celu odnalezienia siedmiu baronów. Szlachetni baronowie wybrali się kiedyś w morską podróż, aby stawić czoło złu zagrażającemu Narnii i słuch po nich zaginął. Trzeba odnaleźć ich lub siedem zaczarowanych mieczy, specjalnie dla nich wykutych.
I tak oto zaczyna się rejs. Co prawda Eustachy miota się po statku, jest kłótliwy, żąda powrotu do domu… ale nie ma, niestety wyboru.

Istota (Splice, 2009)
W sumie, cóż złego się może zdarzyć?
Niełatwo być bogiem, twórcą. Istota to wariacja na temat Frankensteina. Współczesny film, połączenie dramatu i horroru z domieszką fantastyki naukowej. Dwójka ambitnych naukowców zaczyna swoją zabawę w boga. Tworzą kolejne istoty, nowe gatunki, mieszając i eksperymentując z różnymi fragmentami DNA zwierząt. Kieruje nimi pasja odkrywcy połączona z poszukiwaniem uwielbienia i sławy, która na nich spadnie gdy dokonają czegoś przełomowego.
Ich praca, choć satysfakcjonująca, to za mało. Są pionierami więc starają się wytyczać nowe ścieżki w nauce. Kolejna istota otrzymuje ludzkie DNA - i pojawia się jako największe ich dzieło. Stworzyli istotę najdoskonalszą z wszystkich poprzednich. Inteligentną. Ludzką.
I właśnie to człowieczeństwo istoty to największy problem. Szybko się okazuje, że to nie kolejny królik doświadczalny, że posiada uczucia, które można zranić, oraz wszystkie ludzkie cechy - zarówno te dobre jak i te słe złe. A skoro mamy horror, to jak się domyślacie, problemem będzie to co w ludziach jest złe, a co może być wyzwolone przez zabawę w boga.

Starcie tytanów (2010)
Hades? Kraken? Zeus? Ojej!
Ojej! Takiej szmiry w takiej ślicznej oprawie to dawno nie oglądałem. Dobrze, że DVD pozwala na pauzowanie, można film obejrzeć na kilka razy i w ten sposób nie usnąć. Mitologia, bogowie, potwory - wydawałoby się, że to temat, z którego można okręcić niezłe kino. Przygoda, wartka akcja, całkiem dobra obsada - a wyszło jak wyszło - czyli mizernie. Film akcji wiejący nudą? Ależ owszem, zapraszam!
Ocena: 2/10 (2 za warstwę wizualną filmu).
FilmWeb:
Perseusz (Sam Worthington), urodzony jako bóg, ale wychowany jak człowiek, nie jest w stanie uratować swojej rodziny przed Hadesem (Ralph Fiennes) - mściwym bogiem świata zmarłych. Nie mając nic do stracenia mężczyzna zgłasza się na ochotnika, by poprowadzić wyprawę do zakazanego świata Hadesa i pokonać go, zanim ten odbierze moc Zeusowi (Liam Neeson) i sprowadzi na ziemię chaos. Wraz z grupą śmiałych wojowników wyrusza w ryzykowną podróż, podczas której będzie walczyć z groźnymi demonami i strasznymi bestiami. Przeżyje tylko wtedy, jeśli uwierzy w swoją boską moc, przeciwstawi się swojemu przeznaczeniu i zacznie pisać swój własny los. Remake filmowej wersji z 1981 roku

Windykatorzy (Repo Men, 2010)
Oj, ja nie daje rady…
W zamyśle ten film miał być chyba śmieszny. Ot taka komedia SF pełna absurdów i specyficznego humoru. Dla mnie jednak film mało śmieszny. Za dużo absurdów. A silenie się momentami na powagę - po prostu zabija resztki czegokolwiek, co mógł ten film sobą reprezentować.
Obsada (Jude Law i Forest Whitaker) nie ratują filmu nic a nic. Ktoś ich zmusił do zagrania w tym kiczu. Być może widykator, który chce im odebrać narządy. Bo inaczej tego nie widzę…
Szkoda słów.
Ocena: 0/10
