Ziemia Żywych Trupów (Land of the Dead)

01/11/2006 By: Truposz Kategoria: 06/10, Gore, Horror

Będzie ultra krótko. Cóż. Resident Evil to nie jest (i tak lepsze od Ultraviolet, ale do Wzgórza Mają Oczy brakuje temu ohohohoho). Właściwie to spodziewałem się więcej gore, gore, gore. A tutaj cała akcja to odstrzeliwanie zombiaków na odległość. I tylko zombiaki z bliska atakują, jak już podejdą. Wszystko przez to staje sie ciut zbyt sterylne, do tego wyprane z emocji. Nie ma nastroju, klimatu takiego,jaki powinien towarzyszyć przemarszowi martwych przez kraj żywych…

Zobacz nowa wersje

Wzgórza mają oczy (The hills have eyes)

29/10/2006 By: Truposz Kategoria: 09/10, DVD, Gore, Horror, Kino

Perfekcyjny horror gore - od razu powiem, ze najlepszy jaki w tym roku widziałem. Wyśmienity, wyśmienity klimat, odpowiednia dawka strachu i wystarczająca ilość krwi i przemocy. Fascynujące.

New Mexico, pustynia, skrót który ma oszczędzić kilku kilometrów na drodze do Kalifornii a akurat grają California Dreamin’ w radiu. Tak zaczyna się sielanka, prawdziwy amerykański sen w czasach, gdy… Kilka bomb atomowych wybuchło w ramach testów. Zimna wojna. Jaki związek to może jednak mieć z naszymi bohaterami i Route 40 to California… Bloody path to … ale nie uprzedzajmy faktów ;)

Co spotka naszą wesołą rodzinkę żywcem z plakatów w Fallout? Czy szczęśliwie dojada do celu swojej podróży? Polecam uzbroić się w silne nerwy i… zapaść się wygodnie w fotel. Niemało, oj niemało wrażeń zostało gwarantowane przez te dwie godziny…

Zobacz nowa wersje

Underworld

01/10/2006 By: Truposz Kategoria: 00/10, DVD, Horror

Wampiry i wilkołaki żyją we współczesnym świecie i się zwalczają. Bardzo dobry temat na film, mimo, ze moim zdaniem trochę oklepany. Ciągle ostatnio ktoś zwalcza kogoś. Predator kontra Alien. A to inne cuda… Film trochę przynudza, Za dużo walki,z a dużo strzelania, za mało fabuły, za mało klimatu. Tak można go określić. Grozy właściwie w nim brak. Współczesne wampiry są jakieś takie nijakie. A współczesne wilkołaki przypominają bardziej psy niż groźne wilki. Szkoda. Psuje to klimat. No i filmu nie będę polecał… Bo najfajniejsza z niego jest okładka.

Zobacz nowa wersje

Boogeyman

22/06/2006 By: Truposz Kategoria: Horror

Koszmar zaczął się, gdy chłopiec miał 8 lat. Ojciec Tima został wciągnięty przez tajemniczą siłę do szafy i na zawsze zniknął z życia swoich bliskich. Młodego człowieka prześladuje obawa, że sam kiedyś stanie się ofiarą legendarnego Boogeymana.

Film, którego producenci maczali palce w The Grunge (Klątwie) a wyreżyserował Stephen T. Kay, nie jest horrorem przesyconym akcją. Sprawy dzieją sie tutaj powoli i jedynie w końcówce nabierają szybszego tempa. A tak - wędrujemy z głównym bohaterem do jego domu z dzieciństwa i chcemy stawić czoło nieistniejącemu Boogeymanowi. Bo Boogeyman nie istnieje, prawda? Wiec wystarczy jedna noc w tym domu żeby pozbyć się strachów z dzieciństwa. I zacząć spokojne dorosłe życie…

Tymczasem z głośnym trzaśnięciem zamykają się drzwi… Gdzieś po deskach słychać szybki tupot… A w szafie miga zapalona żarówka…

Film został wydany w wersji na DVD za 11,90 w serii Kino Grozy (Carisma Entertainment)

*) Boogeyman - The bogeyman, also boogeyman, boogyman, or bogyman, is a ghost-like monster that children often believe is real. See: en.wikipedia.org/wiki/Boogeyman
In Poland - in some regions, like Silesia or Great Poland, children are mock threatened with bebok (babok, bobok), a bogeyman-like creature from old Polish legends.

Zobacz nowa wersje

Amityville Horror

26/05/2006 By: Truposz Kategoria: 05/10, Horror, Kino

Dopiero co obejrzałem Amityville Horror. Całkiem, całkiem horrorek, choć jak dla mnie bez rewelacji, ale także bez nadmiaru kiczu. Film mogę polecić, ale zachwycać się nie każę. Ot taki wypełniacz nieszkodliwy dla zdrowia.

Mam wrażenie, że trochę główny bohater filmu mógłby być lepszy - pod każdym względem - gry aktorskiej, żeby był bardziej przekonywujący. Bo gdyby był, byłoby dużo lepiej. Sama historia opowiedziana jest prosta, wręcz banalna. Szkoda, że nie opowiadał jej Alfred Hitchock… wtedy faktycznie na poczatku byłoby trzesienie ziemi a następnie wzrastałoby napięcie… A tak jest tylko dobrze…

Ale ja nie tylko o tym filmie chciałem. Bo od razu mi się skojarzyło. Skojarzyło z Opętaniem (Stir of Echoes) z Kevinem Baconem. Oooo tak. Gdyby Amityville miało takiego głównego bohatera, gdyby było trochę podobne w szaleństwie do zmagań Kevina w jego domu… Właśnie… Gdyby…

W pojedynku Amityville kontra Opętanie wynik 0 : 1.

Zobacz nowa wersje