Patologia (Pathology, 2008)
Mroczny thriller o igraszkach ze śmiercią. “Jeśli mógłbyś zabić bez konsekwencji, to kto by to był?”. Czy to ważne? Jeśli bez konsekwencji to mógłby to być ktokolwiek. Film nie jest jakimś arcydziełęm, ale ma swój klimat. Oraz ciekawie zarysowane postacie. Ogląda się go przyjemnie, choć obraz nie oszczędza nam makabrycznych widoków rodem niemal z Piły. W innej scenerii i w innych sytuacjach, ale zawsze. Całość ogląda się dobrze, widz się ogólnie nie nudzi. A mroczny obraz i ciężki klimat pozostaje w pamięci przez dłuższą chwilę. A sam film tematyką jak ulał pasuje do Truposz.com :)
O filmie
Dr Ted Grey zaraz po ukończeniu studiów medycznych na Harvardzie dostaje się do jednego z najlepszych programów dla patologów. Już na samym początku programu zostaje dostrzeżony przez elitę internistów i zostaje zaproszony do ich grupy, z czym wiążą się specjalne przywileje. Szefem grupy jest dr Jake Gallo, który pokazuje mu zamknięte niegdyś skrzydło szpitala, gdzie on i czwórka jego kolegów odbywa dodatkowe zajęcia - stara się popełnić morderstwo doskonałe - takie, które nawet jego koledzy nie będą w stanie rozpracować…

Eden Lake (2009)
O filmie z horrory.com.pl:
Czytając internetowe polskie portale informacyjne, w których dużo miejsca poświęca się wiadomościom z Anglii i Irlandii (z wiadomych względów), co rusz można się natknąć na wiadomości o kolejnych ofiarach młodocianych nożowników w Londynie. Serwisy internetowe skrupulatnie zliczają liczbę ofiar i nakręcają spiralę strachu. Na Wyspach ta histeria jest mniejsza, choć Daily Mail lubi czasem podgrzać atmosferę. Bo nawet w tamtejszej prasie szeroko i ze zdumieniem opisywane są wybryki rozwydrzonej młodzieży, która potrafi zaatakować policjanta za zwrócenie uwagi, że nie należy śmiecić. Istnieje więc w publicznej świadomości pewien mniej lub bardziej artykułowany strach przed tzw. “hoodies”. W ten klimat doskonale wpisuje się “Eden Lake” Jamesa Watkinsa – mocny i realistyczny survival horror, który potrząsnął mną jak dawno już żaden film.
Jenny i Steve postanawiają wyrwać się na weekend z londyńskiej dżungli i odpocząć na łonie natury. Mężczyzna odkrył prawdziwie urokliwy zakątek nad jeziorem, gdzieś w głębi kraju. Korzystając z sielskiego i romantycznego nastroju Steve ma zamiar się oświadczyć. Spokój wypoczynku burzy jednak grupa nastolatków, którzy wybrali to samo miejsce, by słuchać głośnej muzyki i nie przejmować się niczym. Od drobnej konfrontacji, zwrócenia uwagi, zaczyna się nakręcać spirala przemocy. Idylliczny weekend zamienia się w brutalną walkę o przetrwanie. Z dala od cywilizacji, zdani na łaskę małoletnich oprawców, Jenny i Steve próbują przeżyć…

Piła 5 (Saw V, 2008)
Kolejna część serialu dla ludzi, którym podobają się chore pomysły psychopaty na sprawianie innym ludziom maksymalnego cierpienia. Do tego wszystko pod przykrywkądawania im wyboru “mniejszego złą” i oczyszczenia ich dusz przez nich samych. Fani “serialu” pewnie przebną przez film bezboleśnie, mimo wtórności pomysłów i całkowitego już w tej części braku emocji. Widzowie po za “zagadkami-pułapkami” zobaczą także trochę wiecej wyjaśnień do całej historii, naciąganych na potrzeby piątego odcinka. Cały film nie sprawia pozytywnego wrażenia. Spokojnie można go pominąć…
O filmie - opis dystrybutora przed premierą - który miał tak zachęcać, okazał się pustymi słowami (ach tak, to marketing i odcinanie kuponów…):
Hoffman to ostatnia osoba, która przeżyła upiorną grę Jigsawa. W rzeczywistości to właśnie on kontynuuje plan Pana Układanki… Tyle wiemy na temat fabuły “Piły V” - najnowszej części kontrowersyjnej serii. Scenariusz tego filmu to, zdaje się, jedna z lepiej strzeżonych tajemnic Hollywood; twórcy filmu i aktorzy niechętnie wypowiadają się na ten temat, a grono wiernych fanów niecierpliwie czeka na premierę.
2/10

Skazaniec (Felon, 2008)
“Film jest ciekawy, nie nudzi, nie dłuży się i chociaż nie jest oryginalną produkcją, to dobre aktorstwo i umiejętnie napisany scenariusz sprawiają, że jest wart obejrzenia.”
Obejrzałem film i zgadzam się. A skoro zgadzam się w każdym napisanym na FilmWebie słowie, to zamieszczam poniżej cytat całości recenzji:
O tym, jak nie dać się złamać
“Felon” to kolejny film o ciężkim życiu niesłusznie skazanych obywateli USA, osadzonych w osławionych więzieniach. Ric Roman Waugh, scenarzysta i reżyser, za pomocą prostej historii przedstawił nam specyfikę oddziałów o zaostrzonym rygorze. Scharakteryzował skazanych i strażników dzierżących niepodzielną władzę w tym odizolowanym świecie. Podobnych filmów powstało już wiele, do klasyki gatunku należy na pewno “Więzień Brubaker”, a z nowszych produkcji na uwagę zasługuje “Ostatni bastion”, i co ciekawe w obu główną rolę gra Robert Redford.

Niepokój (Disturbia, 2007)
Przedmieścia. Domki z ogrodami. Garaże z podjazdami. Nowi sąsiedzi. Baseny. Sielanka. Dodajmy do tego rodzinne tragedie. Konflikty w szkole. Areszt domowy. Seksowne sąsiadki. I nudę która przekształca się w poszukliwanie seryjnego mordercy wśród sąsiadów. To wspaniała sceneria dla (młodzieżowego jednak) kina w klimacie komedii która przeradza się w (mroczny?) thriller. I jeśli chodzi o tego typu produkcję, jest to zabieg udany. Bo film ogląda sią zaskakująco przyjemnie, nei nudzi się. Jest tak dlatego, że całość nie pretenduje do mega-poważnej historii. Więcej w niej humoru i puszczania do widza oka. Dowcip rozłądowuje sytuację a dobre (mimo wszystko) zakończenie rozwiewa klimat grozy “na poważnie”. A zamiana nastroju z komedii w thriller sprawia także, że gdy zaczyna nas nudzić lekkość i trywialność obtrazu, na którym mało się dzieje, dostajemy dla odmiany thriller, gdzie dzieje się (ciut) więcej. Miła odmiana…
Ocena: 6/10
