Turysta (Tourist, 2011)
…międzynarodowy thriller akcji, którego nie można przegapić!
A ja Wam napisze, że całkiem spokojnie i bez żadnej straty można film spokojnie sobie “odpuścić”. Nie wnosi on niczego nowego ani do kategorii thriller ani do kategorii kina akcji. Jedyne co może na chwile przytrzymać widza jest obsada. Depp i Jolie odtwarzają swoje pacynkowe role ku uciesze gawiedzi. Choć widz po chwili zastanawia się, w którym miejscu dał się oszukać.
Owszem, w filmie jest odrobina humoru. Humoru który jednak z thrillera akcji robi połączenie komedii romantycznej z rozrywkowa sensacją pokroju filmów z Leslie Nielsenem tylko bez Nielsena.
Ale czegóż można się spodziewać po amerykańskim remake’u filmu francuskiego (Anthony Zimmer, 2005) jak nie upiększonej historii, którą dwa nazwiska na plakacie maja tylko dobrze sprzedać? I dokładnie to robią - mamiąc obietnicą iskrzącego zestawienia nazwisk. Tak doborowa obsada to przecież “gwarancja udanego filmu”.

Bejbis / Babysitters (USA, 2007)
Niby galerianki…
Amerykański film który w zamierzeniu miał zmierzyć się z trudnym tematem - młodzieżowej prostytucji. Zamiast jednak dramatu z domieszką filmu psychologicznego dostajemy właściwie podszytą erotyzmem komedyjkę dla młodzieży. Dzięki temu drugiemu film ogląda się lekko i przyjemnie, czasem przez głowe przemknie jakaś myśl poważniejsza.
Ale film nie jest na tyle ambitny by wywoływać dyskusje. Choć z drugiej strony - jak każdy obraz dotyczący kontrowersyjnych tematów tabu może w niektórych widzach wyzwolić kilka kolejnych przemyśleń.

Książę Persji: Piaski Czasu (USA, 2010)
Pomimo pełnej dynamiki i szybkiej akcji ja się wynudziłem. Cóż zrobić - nie jestem targetem prostych historii, gdzie sednem jest skakanie po dachach, walka ze szwadronami złych, czarnych charakterów i na koniec czy też w międzyczasie - zdobywanie księżniczki. Wszystko oczywiście okraszone bajkowymi efektami specjalnymi… A efekty to jedyne co w tym filmie z mojego punktu widzenia jest dobre. Choć efekty nie są nadzwyczajne - są po prostu na poziomie do jakiego nas przyzwyczajono ostatnimi czasami…
Zdaję sobie sprawę, że dorabianie filmowej fabuły do pierwowzoru - gry komputerowej, i tak zwana coraz częściej “egranizacja” to ciężki kawałek chleba. Media przekazu różnią się. Ta sama (podobna) fabuła wstawiona w grę, gdzie jest się interaktywnym uczestnikiem rozgrywki - nawet jeśli uproszczona - stanowi sedno rozrywki multimedialnej. Jest się bohaterem, a nie ogląda bohatera. W kinie - jest trudniej. Nie “dotykamy” już głównej postaci i musi nam wystarczyć bierne uczestnictwo w wymyślonym spektaklu.

Kwiat Pustyni / Desert Flower (2009)
FILMWEB – Powstały w oparciu o bestsellerową powieść “Kwiat pustyni”, film jest autobiografią Waris Dirie. Urodzona w Somalii, w jednej z koczowniczych osad, w wieku 5 lat zostaje poddana rytualnemu obrzezaniu, w wieku 13 lat sprzedana mężczyźnie za żonę, by w końcu zostać amerykańską supermodelką. Obecnie ma 44 lata i pracując jako rzeczniczka Organizacji Narodów Zjednoczonych, przeciwdziała praktykom obrzezania na całym świecie.
No ja nie wiem dla kogo ten film został nakręcony - chyba tylko dla osób znających powieść. Bo jako film sam w sobie to chyba nieporozumienie. Momentami śmieszny, ale za mało, by być komedią. Dramatyczne tło w filmie jest jakby niezbyt przekonywujące w swoim dramatyzmie. A całość sprawia wrażenie jakby polepiono z kawałków w niezbyt spójną całość wszystko co się nawinie.
Ocena: 3/10

Góra Czarownic (Race to Witch Mountain, USA 2009)
.
INNI O FILMIE
I znowu spadło coś z nieba, tym razem jednak obiekt trafił do celu – wylądował tam, gdzie jego miejsce, w Las Vegas, królestwie szmiry i dziwaków. Nie ma lepszego miejsca dla ufoludków niż światowa stolica hazardu, tym bardziej, że właśnie odbywa się w niej kolejny, ogromny zjazd wszelkiej maści ufologów. Po ulicach krążą żołnierze Imperium, faceci, utrzymujący, że ożenili się z kosmitką i kobiety, prezentujące światu swoje zielone czułki. W salach konferencyjnych odbywają się poważne panele dyskusyjne o życiu pozaziemskim. Zaś na neonowych billboardach widnieją napisy informujące, że „The Truth is Out There”.
Na tle tego miejskiego karnawału i okalającej go pustyni Andy Fickman opowiada historię Jacka Bruno (Dwayne Johnson), byłego więźnia, zmęczonego życiem taksówkarza, który nie może spać po nocach, przez co bez przerwy wali pięściami w worek bokserski, od czego nieustannie rosną mu mięśnie. Pewnego słonecznego dnia do samochodu Jacka wsiada rodzeństwo, Sara (Anna Sophia Robb) i Seth (Alexander Ludwig), która oferuje mu 15 tysięcy dolarów za dowiezienie ich w wybrane miejsce. Szybko okazuje się, że rzeczona dwójka to kosmici, jeszcze szybciej zaś, że są ścigani. Z jednej strony gonią ich żołnierze rządowej agendy do spraw paranormalnych, z drugiej strony Siphon, galaktyczny zabójca, wysłany do ludzi, by zlikwidować ufo-dzieci i nie dopuścić, by wywiozły receptę, która może uratować przed zagładą ich rodzimą planetę i równocześnie przeszkodzić zaanektowaniu Ziemi. Rozpoczyna się polowanie, w którym Jackowi przypadnie do odegrania jedna z kluczowych ról.
