Oko (The Eye, USA 2008)
Oko - wersja amerykańska - to przeciętny horror w stylu azjatyckim. Wszystko w nim jest przeciętne. Gra aktorka jest przeciętna. Historia jest przeciętna, a do tego przeciętnie opowiedziana. Przeciętnie zarysowane są główne postacie. Efekty wizualne, zdjęcia i muzyka - także są przeciętne. A jak do tego dołożymy fakt, że jak na horror to film straszy bardzo przeciętnie, nie buduje atmosfery grozy, napięcia, zagadki, strachu - to tak jak napisałem dostajemy bardzo przeciętne kino, na które właściwie szkoda pieniędzy na bilet…
Ocena: przeciętna, tj. 6/10

Gwiezdny pył (Stardust)
Gwiezdny pył (Stardust) to familijne kino fantastyczno-przygodowe nakręcone na podstawie powieści Neila Gaimana. Mimo, że nie jestem fanem czarodziejsko-magicznych filmów fantastycznych obejrzałem Stardust z przyjemnością. No prawie, bo momentami film mi się trochę dłużył. Niestety odnoszę wrażenie, że upchnięcie całej powieści w 2 godzinach kinowego obrazu sprawiło, że dość sporo umknęło. Choć pewnie najważniejsze rzeczy zostały pokazane…
W każdym bądź razie, Gwiezdny Pył to doskonały kawałek rzemiosła filmowego. Od strony technicznej - fim został wizualnie wykonany perfekcyjnie. Widoczki, krajobrazy, projekty, efekty specjalne - jak to w erze silikonowej grafiki - dobrze, bardzo dobrze. Gra aktorska, trochę sztuczna, ale narzucona przez ogólne ramy gatunku. W bajce są dobrzy i źli. Nie ma miejsca na rozerwane wewnętrznie postacie tragiczne. Więc przede wszystkim prostota, a czasem obrócenie niesmacznej sytuacji w żart a’la Shrek czy inne kino animowano-rozrywkowe z gagami. Martwi mnie, że nie kojarzę muzyki z filmu. Chyba była przeciętna lub gorzej, albo jej nie było wcale…
Ogólnie rzecz ujmując, Gwiezdny Pył, to kino poprawnie rozrywkowe, bez rewelacji, ale spokojnie “daje radę” zapchać wieczór niezbyt wymagającego widza.

Jumper (USA, 2007)
Jumper… Hmmm… Wydaje mi się, że więcej oczekiwałem po tym filmie. Taki rewelacyjny pomysł mógł skutkować czymś więcej niż teledyskowymi pościgami (które nawet niespecjalnie fajne były) i dość płaską fabułą. Człowiek z takimi mocami powinien mieć głębsze życie wewnętrzne, które sprowadza się do czegoś więcej niż “Skąd wezmę kasę? Aaaa, ukradnę z banku!!! Jest COOL!!!”
A może mam zbyt wysokie oczekiwania?
W filmie nie podobały mi się głównie dwie rzeczy, a może trzy…
Po pierwsze - niewykorzystany potencjał pomysłu związanego z teleportacją. Scenariusz dość płaski, żadnej głębi, strasznie komiksowo i czarno-biało. Do tego raczej nijaka gra aktorska, powodująca, że pojedynki które się odbywały na ekranie były mdłe i nijakie. Wszystko było jakieś takie wyprane z kolorów.
Po drugie - poruszono motyw kradzieży, który jest jakby nie patrzeć rzeczą naganną. I nic z tym nie zrobiono. Ot od teraz mozżna przyjąć, że ktoś kto kradnie jest dobrym człowiekiem, bo czemu niby miałby złym być? Bo okradł bank? Banki są ubezpieczone więc “What the fuck, who cares” - wezme tyle, ile uniosę.
Po trzecie i ostatnie - jak na kino rozrywkowo-widowiskowe - to troche za mało i rozrywki i widowiska w tym filmie.

To nie jest kraj dla starych ludzi (2008)
To nie jest kraj dla starych ludzi (No Country for Old Men) to ciekawy film, ale… zdecydowanie zbyt nudny. Ciekawy, ponieważ występują w nim wyraźnie zarysowane postacie (przeważnie złe charaktery). Nie są one papierowe, szablonowe, nieprzemyślane. Mają swoje “dusze”, wyraźny charakter, swoją historię, swoje plany na życie (jak i na śmierć). I wydawałoby się, ze dodając do tego intrygującą fabułę powstanie mega-hit, film nieszablonowy (to na pewno się udało). Niestety, moim zdaniem, film jest przegadany. Choć dialogi i monologi są z sensem, to jednak film się niemiłosiernie dłuży. Dłuży i przynudza. Brak w filmie punktów zwrotnych, zaskoczenia. Widz to wszystko już widział, może w trochę innej formie, ale to już było. I teraz pojawia się ponownie, w zmienionej formie.
Cóż, może i ja przynudzam teraz. Więcej nie będę. Ocena 6/10 to najwiecej co mogę dać na podsumowanie.

Ostrożnie, pożądanie (Lust, Caution)
Film “Ostrożnie, pożądanie” to ekranizacja powieści Eileen Chang w reżyserii Anga Lee (w dorobku m.in. Tajemnica Brokeback Mountain). Przenosimy się do Szanghaju, który jest pod okupacją Japończyków. W tym pięknym mieście pewna skromna studentka ma odegrać wielką rolę w walce z okupantem. Na początku jest członkiem kółka dramatycznego, aby zaraz potem przeistoczyć się ze skromnej studentki w spiskującą dla dobra Chin damę - panią Mak. Celem jest kolaborant - Pan Lee. Zadanie - zbliżyć się do niego i umożliwić zabicie go swoim towarzyszom - także studentom…
Tak zaczyna się ten thriller polityczno-erotyczny, pełny obrazów zatracenia człowieka w polityce jak i w miłości i pożądaniu. Rola Pani Mak staje się coraz trudniejsza do odgrywania, wraz z wkradającymi się uczuciami. Odpowiedzi na pytania przestają być proste i jednoznaczne - a granica między dobrem a złem rozmywa się coraz bardziej…
