Bez reguł / Unthinkable (USA, 2010)
Bez Reguł (Unthinkable) to mocny i w pewnym sensie wstrząsający thriller psychologiczny. O czym? Głównie o tym jak daleko można się posunąć mając na uwadze ocalenie kilku milionów istnień, które są zagrożone wybuchem bomby jądrowej. Terror amerykańskiego społeczeństwa w wersji kinowej rozwija skrzydła. Zagrożenie pojawia się większe niż jakiekolwiek do tej pory. A o tym, gdzie wybuchnie bomba wie jeden człowiek - terrorysta i konstruktor śmiercionośnej broni. I jest tylko jeden problem - wierzy w to co robi i nie chce powiedzieć gdzie ukrył śmiercionośny ładunek.
A zegar tyka.
Samuel L. Jackson wcielił się w człowieka-bestię. Tak jest postrzegany zarówno przez swoich bezpośrednich przełożonych jak i pozostałe osoby. Wydaje się być wyzbyty zasad moralnych i to właśnie on dokonuje niewyobrażalnych rzeczy.

The Social Network (USA, 2010)
Zaskakująco dobry film. Przypuszczalnie dzięki reżyserowi (David Fincher) oraz scenarzyście (Aaron Sorkin). Ale mimo wszystko nie spodziewałem się, że tego typu film, taka historia, może być tak wciągająca. Połączenie dramatu z odrobiną filmu psychologicznego. Doskonałe pokazanie sylwetek występujących w filmie - i oto kolejny sukces. Kolejny, bo wcześniej był Facebook.
Filmowa opowieść o twórcy Facebooka rozgrywa się w 2 płaszczyznach czasowych. Wtedy i tam, na kampusie akademickim, oraz teraz (niedawno) tutaj - w sali pełnej prawników i nerwów. Bo gdzie wchodzą w grę wielkie pieniądze, tam są i prawnicy i nerwy. Poznajemy więc pewne kulisy powstania pomysłu, drogę do sukcesu, sposób myślenia “społecznego. A równocześnie sylwetki osób, i tej najważniejszej - młodego geniusza, programisty - Zuckerberga.

Clubbed (UK, 2008)
Jakby nie próbować, to nie da się nazwać naszych dystrybutorów “bystrzakami”. Premiera światowa filmu Clubbed miała miejsce na jesieni 2008 roku. A już wiosną 2011 pojawiło się DVD z dystrybucją Clubbed w Polsce. Brawo za refleks. Ale dlaczego o tym pisze? Dlatego, że film osadzony jest w złotej erze brytyjskiej sceny klubowej. A siła przekazu z roku na rok słabnie w takiej sytuacji. To tak jakby teraz pierwszy raz oglądać Mordercze Lato. Patrzy się na to z pewnej perspektywy.
W każdym bądź razie - nie jest źle. Historia opowiada o bramkarzach nocnego klubu, o dilerach narkotyków, o gangsterach i całej ciemnej stronie, która nieodłącznie towarzyszy miejscom zabawy i nocnej rozrywki - czyli klubom. Opowiada też o tym, jak stać się silnym. I właśnie silnym staje się główny bohater - robotnik, który ma przegrane życie a żona (w separacji) przy córkach opowiada jaki to tatuś jest słaby, bezsilny.

Pioneer One - Odcinek trzeci
Pioneer One to mini serial SF, który… jest “emitowany” tylko w internecie. Widz ma możliwość obejrzenia filmu on-line lub darmowego pobrania w wysokiej rozdzielczości (plik mkv z angielskimi napisami, oraz inne formaty) z sieci Torrent. To innowacyjne podejście zaczyna robić się popularne wśród niszowych, niskobudżetowych produkcji, które stawiają na pomysł.Właśnie “w sieci” pojawił się trzeci już odcinek.
A pomysł jest ciekawy. Na granicy kanadyjsko-amerykańskiej ląduje rosyjska kapsuła z człowiekiem w środku. I nie byłoby może w tym nic dziwnego, przecież kosmonauci ze statków kosmicznych krążących wokół Ziemi muszą jakoś wracać. Problem w tym, że wedle wszystkich danych ta kapsuła przybyła z kosmosu. Trajektoria lotu wskazuje, że ten człowiek przyleciał z… Marsa. Wojsko i służby bezpieczeństwa starają się poznać prawdę, gromadząc w bazie naukowców różnych specjalności. Jest tylko jeden problem - przybysz nie chce nawiązać kontaktu z nikim…

Car (Rosja, 2009)
O tym, że rosyjskie produkcje nie odstają już od produkcji amerykańskich nie muszę pisać. Warsztat techniczny jest na podobnym poziomie. Różnice są jedynie w przedstawianiu świata. W amerykańskiej produkcji zawsze wiemy, że to tylko fikcja. Nawet najbardziej brutalny czy zepsuty świat czy rzeczywiste historie zawsze postrzegamy przez pryzmat fikcji. Oglądamy, godzimy się i… zapominamy. Rosjanie potrafią zaś uderzyć mocno, pokazać obrazy naturalistyczne do bólu i przekonać widza, że tak było na prawdę. I taki jest właśnie Car. Film do bólu wręcz brutalny przez swoją naturalność. Bez upiększania i gry pod publiczkę. Przerysowany w celu osiągnięcia u widza odpowiedniego efektu - zapamiętania filmu.
Car - film pokazuje szaleństwo, jakie opętało Iwana Groźnego, gdy “wymyślił sobie” że spełnia wole bożą. Z wielką dbałością o szczegóły (wizualne, nie wiem jak z historycznymi). Dopełniony sugestywną muzyką film przedstawia przerażające i odstraszające oblicze władcy-boga. I choćby dlatego warto ten film obejrzeć.

