Hancock (2008)

12/07/2008 By: Truposz Kategoria: 08/10, Akcja, Dramat, Efekty specjalne, Film, Kino, Komedia

HancockNadeszła era nowego superbohatera

Jestem pod dużym wrażeniem – wakacyjna i lekka komedyjka o pijanym superbohaterze przerosła moje oczekiwania. A oczekiwania miałem niewysokich lotów. Ot wakacje, upał, trailer Hancocka obiecywał lekką rozrywkę a jednocześnie rozrywkę po amerykańsku lecz bez pierdzenia czy innych fekalnych dowcipów. Zarośnięty Will Smith z butelką trunku nie byle jakiego jako superbohater przemawiał do mnie z zapowiedzi dużo bardziej niż samotny ostatni człowiek z I Am Legend. Więc nastawiłem się na totalny relaks, przeciętna dawkę humoru. W końcu to nie Shrek czy coś w ten deseń jak Panda Kung Fu (choć o Pandzie słyszałem, że ponad przeciętność się nie wybija, a wręcz ostro przynudza…).

Po dwudziestu minutach filmu byłem już święcie przekonany, że dostane to i tylko to, co było w kinowej zapowiedzi. A więc latającego menela, zarośniętego i wulgarnego murzyna, który potrafi latać jak Superman, ale ubiera się w łachmany i nie należy do białych kołnierzyków (czytaj: inteligentnych pracowników biurowych, którzy mają spokojne, czyste, ułożone życie) po pracy. A z racji nadprzyrodzonych mocy został przypadkowym superbohaterem.

I wtedy, właśnie wtedy zaczęło się dziać!

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Królowie ulicy / Street kings (2008)

11/07/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Dramat, Film, Keanu Reeves, Kino, Thriller

Królowie ulicy / Street kings (2008)Złe anioły mieszkają w Los Angeles

Królowie ulicy to sensacyjny thriller bez dobrych charakterów. Keanu Reeves jako bezwzględny policjant jednostki specjalnej wykonuje zadania przewyższające brutalnością i zdecydowaniem Brudnego Harrego. Nie jest sam – proceder oczyszczani miasta z szumowin po za i ponad prawem jest grą zespołową. Rozpracować, uderzyć i wyeliminować. Zadziałać ostro i skutecznie, pominąć niedomagający system prawny, który chroni pedofilii, bandytów, handlarzy narkotyków, kidnaperów, rabusiów.

Jednak mimo dobrych założeń działania takie budzą mnóstwo wątpliwości moralnych. Zagubiony zostaje szczytny cel. I w ten sposób jedni źli zabijają innych- jeszcze gorszych. Ale nie można pozostać bezstronnym. Kto zmienia front – ginie. Bez sentymentu. To sprawnie działający mechanizm. Rodzi to pytania, wątpliwości, rozterki. Czy ci lepsi są na prawdę lepsi od tych złych? Czy będąc po stronie dobra na prawdę jest się dobrym? Aniołowie śmierci czy demony piekieł?

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)

27/06/2008 By: Truposz Kategoria: 09/10, Akcja, Film, Kino, Kultowy, Przygodowy

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)Obejrzałem. Ale zanim obejrzałem zmagałem się niemiłosiernie. Wychodziłem na film już wiele razy. Tyle razy wracałem ze swojej drogi do kina. Bo jak tak bez wahania pójść na kontynuację po latach? Indy się postarzał o lata. Ja się postarzałem tyle samo. Tyle, że tutaj zmiana wieku to i zmiana postrzegania świata. To już wyrobiony przez lata gust, obejrzane tony filmów. Koniec z dziecięcą perspektywą żaby, z której widziałem pierwsze przygody młodego wtedy archeologa. Ba, ojciec Indiany wtedy też był młody. I jak tu bez emocji podejść do nowego filmu Spielberga. To tak jakby wyjąć i odgrzebać ulubionego misia gdzieś ze skrzyni w piwnicy czy na strychu. Przecież dla dorosłego człowieka taki miś to będzie tylko poszarpana zabawka, ubrudzona. A wspomnienie jest inne – że był to największy przyjaciel, obrońca przed niejednym boogie manem czy innymi strachami czającymi się w ciemnych zakątkach.

Zmagałem się więc niczym bóg starożytny czy filozof (czyli ten śmieszny koles co nie pasa owiec, nie ścina żelastwem głów by zabrać komuś ser, oliwę i rakiję). Aż do teraz.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

21

By: Truposz Kategoria: 06/10, Film, Kino, Obyczajowy

21 the movieNa film 21 (Twenty One) nie zwróciłbym w ogóle uwagi gdyby nie… wcześniej kupiony soundtrack. Ogólnie zaś sama fabuła nie zachęcała (mnie) do obejrzenia. Ot przeciętna historyjka o wielkich graczach w Vegas. Trochę matematyki, trochę geniuszu, bystrości, umiejętność liczenia do 21. Kolejna historyjka zaserwowana przez Hollywood. Ale ta muzyka… to musi być dobry film, stwierdziłem i obejrzałem.

Przysnąć można. Początek nie porywa widza. Lecz męczy. Początek jest nudny rozwleczony. Poznajemy tego i owego, cała intryga wykluwa się z jajka jak żółw. Potem coś się zaczyna dziać i trzeba przyznać, że film fenomenalnie komponuje się w środkowej części. Rewelacyjna muzyka zgrana doskonale z rozrywkowym Vegas. Ta część filmu jest warta uwagi. Niestety wstęp i końcówka są nieco przygaszone, przegadane i średnio wiarygodne. No ale to Hollywood. Ma być rozrywkowo.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Lejdis

15/06/2008 By: NW Kategoria: 01/10, Kino polskie, Komedia

lejdis_1.jpgZ perspektywy mojego poddasza jest chyba za daleko, bo za cholere nie mogłem znaleźć komedii. To miał być hit ? Matko jedyna przecież przez cały film podobał mi się jeden tekst przy którym się uśmiechnąłem i jeden gag (moja żona uśmiechnęła się ino raz - i to oczywiście w innym momencie). Przepraszam ale myślałem, że na komedii będę się śmiał. Tu nawet nie było sitcomowego głupiego dowcipu. Tu go nie było. Fabuła ? Gdzie ? Ktoś chyba oglądał seriale typu Ally McBeal albo Seks w Wielkim Mieście i uznał, że jak tak samo zrobi film to już wystarczy. A pod koniec filmu to zrobił się w ogóle jakiś para egzystencjonalny dramat. Kolega mówi, że po prostu ja nie byłem targetem tego filmu. Nie jestem w stanie sobie go wyobrazić.  Jaki target ? Żeby zdefiniować target trzeba wiedzieć o czym ma być film. Autorzy chyba do dzisiaj szukaja zagubionych stron z parzystymi numerami scenariusza. Jedna może refleksja - ja nie wiem skąd taki przekrój społeczny kobiet, skąd ich zachowania (ciągłe kur…owanie było bezsensu po prostu). Wychodziło by na to, że każda polka myśli tylko o seksie, używa mężczyzn do spełnienia zachcianek lub odreagowania, jest cyniczna, pyszczy na każdym kroku, przeklina jak grypsera, a jak już nie daj boże się zakocha to z tego są same problemy. No cóż, współczuje autorom i tym polakom, którzy tylko taki obraz polek znają. Mój jest całkiem inny i przyjemny. No ale na szczęście nie mieszkam w Warszawie i nie popiętroliło mi się w głowie. 

Zobacz nowa wersje