Pamięć Absolutna (2012, Total Recall)
Wymazać z pamięci.
Jako, że to remake nie odbędzie się bez odniesień i porównań. Pierwsza ekranizacja oparta na krótkim opowiadaniu P.K.Dicka była swoistym wydarzeniem w swoich czasach. Futurystyczna wizja świata, pokazująca „jak będzie” kiedyś. Tradycyjna walka dobra ze złem i odkrywanie „kim ja do cholery jestem”. Więc w kręgach fanów SF (i nie tylko) zyskała wręcz miano filmu kultowego. Pełna nowych pomysłów, atrakcji wizualnych jak i sprytnej fabuły stała się filmem akcji SF do którego nawet po latach (wiem, sentyment) chętnie się wraca…
Poprzeczka dla remake więc wysoko, jeśli chodzi o widzów, którzy pamiętają Arniego w roli głównej. Dla młodych widzów, bo to do nich głównie skierowane jest to przedstawienie… wystarczająco nisko, by się nie pogubili.
Nie będę się silić na teksty „to co było kiedyś to nie to co jest teraz” ani „trzeba zapomnieć co było i docenić to co jest, bo nie jest to złe”. Ogólnie zapanowała ostatnio moda, nawet wśród recenzentów, że wychwalają pod niebiosa te filmy, które robią widza w przysłowiowego „wała”.

Autor widmo (Ghost Writer, 2010)
A w środku wieje nudą…
Aż szkoda, że ten film w całości nie jest taki, jak sam jego początek i może odrobina końcówki. Szkoda, bo początek buduje wyśmienity klimat i widz ma nadzieję, że wśród złudnego spokoju napięcie będzie narastać.
Niestety nic z tego.
Film nie przeradza się w intrygujący thriller. Jak na dreszczowiec pojawia się zbyt wiele nic nie wnoszących dłużyzn. I zanim dotrwamy do połowy - zaczyna nudzić. A szkoda, szkoda, szkoda, bo 1/3 filmu daje nadzieje na wyśmienite kino. A potem trudno dotrwać do końca…
Autor widmo Polańskiego rozczarowuje. Nie tylko jako film tego reżysera, ale ogólnie jako zmarnowana szansa przekucia intrygującej historii w elektryzujące kino.
Ocena: 3/10

Chciwość (Margin Call, 2012)
Film o maklerach trzymający w napięciu? Tak!
Właściwie to miło jestem zaskoczony przez Chciwość. Ten „nudny” film o jednej nocy w siedzibie pełnej maklerów trzyma – o dziwo – w napięciu. Plejada gwiazd w obsadzie nadaje postaciom charakteru, głębi i doskonale się sprawdza.
Klimat zaś…
Klimat jest niesamowity. Noc w przeszklonym biurowcu pełna napięcia. Cyfry na papierze to pieniądze. Niesamowite sumy nic nie warte. Przesadzili. To musiało się tak skończyć. Chciwość doprowadza do upadku.

Safe House (2012)
Dobry thriller nie jest zły!
Dobry, czyli jednak taki na poważnie, trzymający w napięciu, z pewną szczyptą tajemnicy oraz klasycznej (choć do bólu) intrygi. Jest też i akcja, ścigają się, strzelają, okładają pięściami. Męskie kino! Mocna rzecz! Krótko i rzeczowo - jako akcja/thriller - gorąco polecam!
Ocena 8/10 w kategorii thriller/akcja/szpiegowski
Opis dystrybutora:
Denzel Washington wciela się w jednego z najniebezpieczniejszych wrogów CIA, byłego oficera operacyjnego Tobina Frosta, który niespodziewanie pojawia się w jednym z miast Afryki Południowej i stawia na nogi cały wywiad. Przejęty przez agentów zostaje odesłany do kryjówki prowadzonej przez Matta Westona - w tej roli Ryan Reynolds.

The Cold Light of Day (2012)
Film w którym Bruce Willis ginie.
Thriller. Akcja. Szkoda czasu. Film ani nie jest pełnokrwistym thrillerem, częściowo przez swoją naiwność wspieraną humorem w momentach gdy nie powinno być nikomu do śmiechu. A gdy już widz zostaje przekonany, że to nie jest na poważnie, że trzeba się śmiać – dostaje po oczach powagą, jaką film stara się nadymać. Przez co oczywiście robi się śmiesznie, ale nie wesoło. Robi się nijak. Ni to świnka, ni morska.
Z akcją już jest lepiej. Akcja jest. Znaczy ganiają się, biegają, strzelają. Mamy też przemianę bohatera. Z mięczaka w bohatera. Zadziwiająco dobrze radzi sobie nasz hero w tym wszystkim. Jakby jednak urodził się z predyspozycjami do bycia bohaterem. Ale przez pomyłkę przez całe swoje dotychczasowe życie zajmował się niewłaściwa pracą – biznesem, firmą… Tutaj w lot pojmuje, że bieganie z bronią to fajna zabawa i jego żywioł. No dobrze, przekoloryzowałem, ale chciałem oddać myśl moją główną.
