Nocny pociąg z mięsem

31/10/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Efekty specjalne, Horror, Kino

midnight-meat-train.jpgAzjatycka jatka w amerykańskim stylu.

Albo odwrotnie…

Midnight Meat Train bardzo mi się podobał. Ten film mnie urzekł, mogę śmiało powiedzieć. Bo jest niesamowity. W połowie dobry, w połowie zły. Ale ważne jest to, że nie pretenduje do bycia niczym innym, jak to, co mozna wyczytać z tytułu. Jest noc. Jest pociąg. Jest mięso. Rzeźnia w orient ekspresie - kwintesencja klasycznego gore.

W pierwszej połowie jest dobry. Mamy wielkie miasto, dobrze zarysowane postacie. Początek jest więc w wielkim stylu kina klasy A. Zapowiada się poważny horror, dreszczowiec. Napięcie aż iskrzy gdzieś w tle. A potem, potem zaczyna się kino klasy B. I końcówka już za dużo odkrywa przed widzem. Zamiast strasznie, robi się śmiesznie. Choć właściwie to od początku reżyser puszcza do widza oko. Jakby chciał powiedzieć – „taak, wzięliśmy opowiadanie Clive Barkera, ale zrobimy sadyzm bez przesady”.

A jest w filmie - jak przystało na taka produkcje - trochę przesady, lecz takiej w krzywym zwierciadle, trochę jak w Delikatessen a trochę jak w azjatyckim kinie jatki i siekanki. Ta przesada na szczęście nie jest na serio – to znaczy, reżyser nie stara się nas przekonać za wszelką cenę, że jest. I bardzo dobrze, b o dzięki temu kolejne oko puszczone do widza. I bajka leci dalej. Jest sympatycznie. O ile rzeźnię i ćwiartowanie można określać jako sympatyczne…

Zobacz nowa wersje

Wyścig śmierci / Death Race (2008)

02/10/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Akcja, Fantastyka, Jason Statham, Kino, Thriller

wyscig_smierci-death_race_poster-2008.jpgNaiwna bajka (lekkie SF i ostre kino akcji) dla dużych chłopców co lubią szybkie samochody i twardzieli za kierownicami. Mamy bliską przyszłość (USA, 2012). Recesja. Gospodarka kuleje. Więzienia są zapełniane różnymi szumowinami. A w jednym z więzień, na wyspie niemal jak Alcatraz, organizuje się śmiertelne pojedynki między kierowcami. Trochę jakby na wzór gier komputerowych, a trochę jakby kopiując … był taki film, co grali w krwawą odmianę piłki czy futbolu , a wszystkie chwyty były dozwolone z dekapitacją członka drużyny przeciwnej łącznie.

Film jest przyjemny wizualnie – brud i bagno na ekranie jak na prawdziwym, rozpadającym się świecie. Statham jakby stworzony do swojej roli. Gra twardego czułego twardziela. Nieskazitelnego aniołka, morderce i więźnia. Jest prawie jak Vin Diesel w Riddicku i innych kreowanych przez niego rolach. Prawie, bo Vin Diesel zawsze wprowadza elementy rozbrajającego, rubasznego humoru. Niestety Jason nie ma tego „gadanego”, więc wypada marnie grając sztywno i zbytnio angażując się w swoją poważną rolę. A to trochę komicznie wygląda, jak dorosły facet, twardziel i macho grając w naiwnym filmie o twardzielach całą dusza oddaje brak emocji, humoru i popada w patetyczną role dobrego męża, człowieka, ojca. No nic taką rolę mu wyznaczył Paul Anderson i Statham się jej kurczowo trzymał.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Babylon A.D.

21/09/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Akcja, Fantastyka, Film, Kino

babylon-a-d.jpgMogło być tak pięknie a wyszło przeciętnie… Babylon A.D. to film, który mógłby konkurować z Łowcą Androidów czy Piątym Elementem, gdyby… nie konkurował tak na siłę. Bo jest w tym filmie ukryta, acz niewykorzystana siła. Po pierwsze akcja filmu rozgrywa się w niezwykłej scenerii – stworzono całkiem ciekawy, całkiem spólny świat na wzór post apokaliptycznych innych światów. A jednocześnie uniknięto bezpardonowego kopiowania i powielania pomysłów. Świat wygląda tak, jakby twórcy oparli sie na wielu książkach pokazujących przyszłość – ta brudna, bezpardonowa przyszłość, pełna przemocy, brudu. Przyszłość rządząca sie wedle ściśle określonych, choć niepisanych reguł. W tym świecie umiejscowiono postacie dramatu.

Postacie to drugi plus – są niedopowiedziane, ale też są wyraźnie zarysowane. I mają charakter. Niewątpliwym plusem dla filmu jest sam Vin Diesel (aka Riddick – bo to jego życiowa rola, przez której pryzmat większość fanów Vin Diesla spogląda na niego obecnie). Doskonale pasuje do roli jaką odgrywa. Z odrobiną sarkastycznego, wisielczego poczucia humoru, brutalny najemnik, najlepszy z najlepszych a jednocześnie nie popadający w jakieś zadufanie i samouwielbienie. Zlecenia, których sie podejmuje są dla niego tylko zleceniami. Ale też nie oznacza to, że ma klapki na oczach. Dba głównie o siebie, ale to znaczy, że dba również o przesyłkę, która zobowiązał się dostarczyć.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Rok 1612

14/09/2008 By: Truposz Kategoria: 07/10, Film, Kino, Kostiumowy

1612.jpgGdy odsuniemy na bok wierność historyczną filmu i związane z tym wszystkim emocje - słyszałem głosy, że film jest antypolski, że film przekłamuje historię – to mimo wszystko dostaniemy ciekawe i klimatyczne kino. Filmów takich raczej niewiele jest na naszych ekranach. Chodzi mi o kostiumowe filmy historyczne, czy też pseudohistoryczne.

Rok 1612 ma swoje plusy. Jednym z nich jest niewątpliwie klimat filmowy. Nie ma w nim hollywoodzkiego uproszczenia czy błazenady. Jest mroczny i smutny – tak jak wojny są mroczne i smutne, tak jak bezkrólewie i anarchia jest smutna. Jest podły i krwawy – w końcu przepychanki u tronu, morderstwa i wojny nigdy nie były czyste i lśniące. Jest smutek, gwałt, wojenna zawierucha. W wirze tych wydarzeń oglądamy przeplatające się losy „Hiszpana”, prostego rosyjskiego chłopa rzuconego w wir wielkich wydarzeń, których nie jest w stanie pojąć. Ale może to i dobrze, bo jego decyzje są proste, jasne i czytelne. Od początku do końca. Może czasem trochę irracjonalne, ale zawsze własne. Wraz z przyjacielem, tatarzynem, wnoszą do filmu odrobinę humoru. Czy może raczej ciut uśmiechu w jaśniejszych momentach – bo tak jak w życiu nawet w czasie wojny ludzie się czasem uśmiechają.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Nieznajomi / The Strangers (2008)

By: Truposz Kategoria: 08/10, Film, Horror, Kino, Thriller

Nieznajomi / The Strangers (2008)Bez duchów, zjaw, potworów, zjawisk nadprzyrodzonych. Bez tony efektów specjalnych. Bez azjatyckich dziewczynek z czarnymi długimi włosami. Bez zmutowanych potworów rodem ze wzgórz co mają oczy. A jednak jest to wyśmienite, choć minimalistyczne, kino grozy. Horror w dobrym, starym klasycznym stylu. Tak wiec nie spodziewajcie się po Nieznajomych (The Strangers) niczego więcej niż gry własnej wyobraźni. Ale to właśnie ta wyobraźnia osaczy Was i uderzy najmocniej.

To miał być uroczy romantyczny wieczór w domku na uboczu. Miał być – bo wyszło jak zwykle, czyli horror na uboczu. Przerażający tym bardziej,gdyż film oparty jest na faktach. Ile w nim prawdy, a ile fikcji i wymysłów reżysera i producenta – nie wiadomo. Jednakże ten mały film dwójki aktorów (no i kilku postaci pobocznych) mimo kilku drobniejszych minusów jest niesamowicie zapadającym w pamięć obrazem kina grozy.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje