Droga do przebaczenia (Reservation Road, USA, 2007)
Droga do przebaczenia (Reservation Road) to historia dwóch mężczyzn, kochających ojców, których losy splata dramatyczny, śmiertelny wypadek. Pewnej ciepłej wrześniowej nocy przy Reservation Road zostaje śmiertelnie potrącony syn profesora Ethana Learnera. Sprawca ucieka z miejsca wypadku. I ślad po nim zanika.
Zniechęcony czy też zniesmaczony działaniami policji, które wedle Ethana nie prowadzą do ujęcia sprawcy popychają go do samodzielnego działania. Zwraca się o pomoc do kancelarii prawnej i zaczyna własne śledztwo. Pałając żądzą zemsty dowiaduje się, że nie jest on jedyną osobą przeżywającą dramat…
Reservation Road to dobry filmowy dramat, który można bez wahania polecić.

To nie jest kraj dla starych ludzi (2008)
To nie jest kraj dla starych ludzi (No Country for Old Men) to ciekawy film, ale… zdecydowanie zbyt nudny. Ciekawy, ponieważ występują w nim wyraźnie zarysowane postacie (przeważnie złe charaktery). Nie są one papierowe, szablonowe, nieprzemyślane. Mają swoje “dusze”, wyraźny charakter, swoją historię, swoje plany na życie (jak i na śmierć). I wydawałoby się, ze dodając do tego intrygującą fabułę powstanie mega-hit, film nieszablonowy (to na pewno się udało). Niestety, moim zdaniem, film jest przegadany. Choć dialogi i monologi są z sensem, to jednak film się niemiłosiernie dłuży. Dłuży i przynudza. Brak w filmie punktów zwrotnych, zaskoczenia. Widz to wszystko już widział, może w trochę innej formie, ale to już było. I teraz pojawia się ponownie, w zmienionej formie.
Cóż, może i ja przynudzam teraz. Więcej nie będę. Ocena 6/10 to najwiecej co mogę dać na podsumowanie.

Ostrożnie, pożądanie (Lust, Caution)
Film “Ostrożnie, pożądanie” to ekranizacja powieści Eileen Chang w reżyserii Anga Lee (w dorobku m.in. Tajemnica Brokeback Mountain). Przenosimy się do Szanghaju, który jest pod okupacją Japończyków. W tym pięknym mieście pewna skromna studentka ma odegrać wielką rolę w walce z okupantem. Na początku jest członkiem kółka dramatycznego, aby zaraz potem przeistoczyć się ze skromnej studentki w spiskującą dla dobra Chin damę - panią Mak. Celem jest kolaborant - Pan Lee. Zadanie - zbliżyć się do niego i umożliwić zabicie go swoim towarzyszom - także studentom…
Tak zaczyna się ten thriller polityczno-erotyczny, pełny obrazów zatracenia człowieka w polityce jak i w miłości i pożądaniu. Rola Pani Mak staje się coraz trudniejsza do odgrywania, wraz z wkradającymi się uczuciami. Odpowiedzi na pytania przestają być proste i jednoznaczne - a granica między dobrem a złem rozmywa się coraz bardziej…

Rosario Tijeras

Rosario Tijeras to historia pewnej groźnej i niebezpiecznej kobiety. Akcja tego dramatu obyczajowego rozgrywa się w końcówce lat 80-tych w Kolumbii.
W połowie realna Rosario wzięła swój żywot z kart powieści kolumbijskiego pisarza Jorge Franco, powieści, która stała się światowym bestsellerem przetłumaczonym na kilkanaście języków. To historia pasji i brutalności, w której bohaterowie bez ustanku konfrontują swoje uczucia w mieście pogrążonym w narkobiznesie i terrorze. Rosario Tijeras jest kobietą, która walczy o przetrwanie w kraju, który pozbawił jej wszystkiego, w którym czyjaś śmierć lub niebezpieczeństwo wypełniają ekstazą pobudzając przy tym najbardziej prymitywne instynkty.
Z jednej strony zachwyty krytyków. Z drugiej strony moja niska ocena. Film, pomimo mrocznego klimatu, aury miasta pogrążonego w narkotycznym śnie i narkobiznesie, nie powala formą. Nie powala także fabułą. Przedstawia raczej trudne chwile w brutalnej rzeczywistości. Ale sam ten smutek jak już się pojawi skądś na ekranie to zaraz znika, bo zasłaniają go albo pokaźne cyce Rosario albo kolejna scena łóżkowa. Można by powiedzieć - film jest przesycony erotyzmem. No ale to też nie do końca. Epatowanie nagim ciałem i sceny łóżkowe nie można od razu nazwać erotyzmem. Być może zamysłem reżyserskim było sprowadzenie całego filmu do wspólnego mianownika czyli śmierć-narkobiznes-imprezy-morderstwa-seks. I jakoś to do mnie nie przemówiło.
Nie wiem jak na fali produkcji ameryki łacińskiej i ameryki południowej wypada ten film. Wygląda na to, że tamtejsza publiczność oszalała. Przypuszczam, że podobnie jak my szaleliśmy na Psach tak przeciętny Kolumbijczyk byłby w takim stanie niezrozumienia, jak ja oglądając Rosario Tijeras.
Stąd tylko ocena 6/10
Produkcja: Kolumbia / Meksyk / Hiszpania / Brazylia 2007

Odważna (The Brave One)
Odważna (The Brave One) z Jodie Foster to klimatyczny dramat rozgrywający się w mrocznych zaułkach Nowego Jorku. Dla jednych nieudany, nudny, całkowicie pozbawiony dobrego smaku, usypiający film. Dla innych, takich jak dla mnie, jeden z lepszych filmów, warty wspomnienia i polecenia…
Erika Bain mieszka w Nowym Jorku. Prowadzi tam popularne audycje/słuchowiska w radiu WNKW. Przemierza ulice, nagrywa dźwięki miasta, wplata je w swoje opowieści na antenie. Po godzinach przygotowuje się do ślubu ze zwoim ukochanym, spaceruje z psem, znów nagrywa dźwięki miasta, które kocha. Niestety ta sielanka zwykłego, szczęśliwego człowieka kończy się nagle i tragicznie. Po 3 tygodniach śpiączki, brutalnie pobita, stara się zwalczyć swój strach przed Nowym Jorkiem. A strach czai się teraz w każdym ciemnym zaułku, w każdym odgłosie kroków. Czy zakup broni będzie remedium na strachy i fobie?
W Nowym Jorku pojawia się tajemniczy mściciel, będący zmorą i wybawieniem policji. Odwala za NYPD kawał dobrej roboty, choć można powiedzieć, ze trochę wystrzałowo. Właściwie wszyscy się cieszą ze zgonów mniej lub bardziej znanych przestępców. Tymczasem Erika porusza ten temat w swojej audycji. Zaczyna przyjmować telefony na antenie. Włącznie z telefonem od mściciela…
