Zejście 2 (Descent part 2)
Zejście część druga niczym Teksańska masakra piłą mechaniczną spryskuje widza krwistą posoką w ilości mierzonej hektolitrami. I po tym zdaniu każdy już wie, czy to film dla niego, czy nie. Takie kino - krwiste do bólu gore - albo się kocha, albo nienawidzi. Nie ma co specjalnie dorabiać ideologii. Ten film to jatka, dla widzów lubiących jatki. I dla tych widzów to będzie film “fajny, miły i przyjemny”. I ja zaliczam się do tej grupy, dlatego ocena filmu będzie wysoka.
Szczęśliwie nie czekałem na Zejście 2 jakoś specjalnie. Więc wędrówka do jaskiń w Appalachach była dla mnie miłym zaskoczeniem i krwistym przerywnikiem filmowym w prozie życia. Ot około półtorej godziny rozrywki w stylu gore. A w filmie mamy jakąś fabułę, mamy nawet całkiem sympatycznie zbudowany klaustrofobiczny klimat, mamy postacie, które w przeciwieństwie do większości horrorów nie są ani zbyt głupie i naiwne, ani zbyt płaskie. Choć są dość szablonowe. I można się domyślić, kto zginie (a raczej - kiedy zginie, bo trup będzie ścielił się gęsto).
I wszystko jest w porządku - film zrealizowany z rzemieślniczą perfekcją należną twórcom wyróżniających się horrorów. Polecam Zejście 2 fanom gore, jaskiń, złą czającego się w mroku, zła drapieżnego, zwierzęcego. Pozostali widzowie - trzymajcie się od filmu na dystans…
Ocena: 8/10

Hellsing - Wampir Jej Królewskiej Mości (Anime, Serial)
Nie przepadam za filmami o wampirach i z wampirami w roli głównej. I to niestety rzutuje mocno na moja opinię o serialu - który z jednej strony wydał mi się nudny fabularnie. Z drugiej - zaskakująco atrakcyjny od strony wizualnej, przedstawionych, dobrze zarysowanych postaci oraz tempa akcji okraszonego fajną oprawą muzyczną.
Więc wszystko w filmie od strony technicznej realizacji, oraz spójności świata - jest na wysokim poziomie. Reszta to kwestia gustu.
Postaram się być obiektywny - dla fana anime i wampirów to pozycja obowiązkowa i śmiało gdybym był fanem dałbym ocenę 9/10. Dla pozostałych osób, które nie lubią jaakoś szczególnie ani wampirów, ani anime… hmmm… 5/10.
INFORMACJE O HELLSING
Organizacja Hellsing oficjalnie nie istnieje. Lecz bez niej kraj już dawno zostałby zalany falą wampiryzmu. To właśnie specjalnie szkoleni agenci tej organizacji, prawie każdego dnia ryzykują i poświęcają życie, chroniąc kraj przed krwiożerczymi wampirami, ghulami i innymi stworzeniami z piekła rodem. Jest między nimi ktoś wyjątkowy - ich “tajna broń”, bez której nie daliby sobie rady - wiekowy wampir Alucard - to właśnie on jest naszą ostatnią linią obrony przed nadciągającym z otchłani ciemności zagrożeniem.

Pandorum (2009, USA/Niemcy)
Pandorum to niewątpliwie film wart uwagi - jeśli ktoś lubi SF i choćby serię o obcych. Mroczny klimat, kosmos, czający się w mroku strach, wyprawa w nieznane, zagadka i tajemnica - najwyzszej klasy kosmiczne kino grozy szczęśliwie nie sprowadzone do absurdu ani obcinania głów. Owszem, jest ostro, ale to wszystko tło wydarzeń. Wydarzeń na statku kosmicznym, który wraz z osadnikami wyruszył zasiedlić nowy swiat. W drodze do tego świata (jak to mawia Riddick z innego universum) - coś poszło nie tak. Przebudzenie z hibernacji nie powinno tak wyglądać. Pamięć wraca i pojawia się coraz więcej pytań. Co się stało z załogą? Co czai się w mroku? Kim są oni? Co się wydarzyło?
Szczęśliwie Pandorum nie kopiuje i nie powiela wzorców z innych filmów SF. Zapożyczenia oczywiście nie są całkowicie niemożliwe - w końcu o kosmosie, wyprawach, zagadkach w kosmosie i terrorze nakręcono już wiele. Jednak Pandorum kreuje spójny świat, ciekawą historię i intrygujące zwroty akcji. Stawia na przegląd psychologiczny bohaterów, prezentując odmienne zachowania i wybrane drogi w kryzysowych sytuacjach. Stawia także na ciekawą stylizację - takiego statku kosmicznego jeszcze nie widzieliście. Uczucie klaustrofobii jest wszechotaczające. Wygląd budzi tyle więcej pytań niż daje odpowiedzi. A to tylko tło dla wydarzeń. Film zaś tworzy spójną całość, doskonale zbalansowaną między szybką akcją a powolnym odkrywaniem tajemnicy.
Ocena: 9/10 (więcej…)

Czwarty Stopień (Fourth Kind, 2009)
Milla Jovovich jest zdecydowanie lepsza, gdy jest twarda, gibka i mordercza. W roli pani psycholog ścigającej(?) kosmitów w paradokumencie(?) o uprowadzeniach przez UFO wypada raczej kiepsko. Nie dla niej rola spokojnej kobiety w tych niespokojnych czasach. Nie wiem skąd taka potrzeba? W każdym bądź razie jej udział w tej dziwnej produkcji z pogranicza Science-Fiction i dokumentu nie przypadł mi do gustu.
Sam film to próba stworzenia przekonywującego thrillera o uprowadzeniach. Z jednej strony ma to być thriller. Z drugiej zaś dokument. Cały film przeplata się z autentycznymi nagraniami zrobionymi przez autentyczną panią psycholog. Oczywiście chodzi o “autentyzm”. Wygląda to trochę inaczej niż “autentyczne” filmy typu REC czy Blair Witch Project. I bardzo dobrze. Bo jest w tym jakiś urok. Urok jak u wampira, choć to nie ta bajka…

Wyspa tajemnic (USA, 2010)
Di Caprio… Czuję jakąś wewnętrzną niechęć do tego aktora, choć muszę przyznać, że w Krwawym Diamencie zrobił na mnie wrażenie - wreszcie nieogolony w męskie roli - młody aktor w dobrej roli, do której już Ford czy inny “staruszek” nie pasuje. Ale niestety gdyby nie Di Caprio to Wyspa Tajemnic byłaby dla mnie kinem wybitnym w swojej kategorii. A tak jest tylko dość dobrym. Czemuż tak się czepiam? Bo w filmie wszystko jest perfect - klimat, fabula, zwroty akcji, obsada. Tylko Di wypada dość sztucznie, niezbyt przekonywająco. On musi zrobić coś z twarzą, żeby mógł się wcielać a takie postacie - albo może lepiej niech się nie wciela w postacie …… nie napiszę kogo, bo bym zdradził zbyt dużo fabuły i popsuł niektórym zabawę i radość z oglądania.
Ocena: 8/10 (wielbiciele Di Caprio mogą dodać 2 punkty)
Inni o filmie - Filmweb Poleca:
Wielkie wrażenie na prawie całej redakcji wywarł seans “Wyspy tajemnic”, dlatego – mimo nieśmiałych protestów redaktora Muszyńskiego – postanowiliśmy przyznać najnowszemu filmowi Martina Scorsese znak “Filmweb poleca!”.

