Casshern

14/07/2006 By: Truposz Kategoria: 09/10, Akcja, Anime, DVD, Efekty specjalne, Fantastyka, Kino azjatyckie

Casshern to obraz, który zaparł mi dech w piersi. Po pierwsze i chyba najważniejsze formą przekazu, a ta jest niebagatelna… Właściwie to ciężko powiedzieć, czy ten film to film animowany z wstawkami aktorskimi czy wręcz odwrotnie. W każdym bądź razie obraz pełny jest mariażu nowoczesnej animacji komputerowej oraz wmieszanych w nią ludzi.

Ale nie myślcie sobie, że to taki zwykły film z efektami. O nie. Ten film pod kątem obrazu to totalny miks wielu form - od czarno białej kamery, poprzez ujęcia z 8mm hobbystycznej kamery aż po najnowocześniejszą technikę filmowania. A wszystko na dodatek jest tak wyważone, że nie ma sie poczucia przesady. Każdy, ale to dosłownie każdy element obrazu gra, stanowi tło lub jest po prostu potrzebny bo coś znaczy…

Film jest niezwykle dynamiczny. Są momenty, w czasie których przyspiesza wręcz niemożliwie, po za granice percepcji widza. Gdy do tego dochodzi mocna, szybka i dynamiczna muzyka to czujemy się niemal jakbyśmy siedzieli okrakiem na startującej rakiecie kosmicznej. Pęd, huk, światło… A potem cisza, uspokojenie, stan nieważkości. I znów przerwa, uspokojenie. A zaraz potem wybuch o sile eksplozji jądrowej…

A historia? Jest prosta. Gdyby się zastanowić to jest prosta - wojna jest zła, po prostu. I to by było wszystko gdyby nie fakt, że Casshern opowiada tą historię w sposób zawikłany. Nie jest już ona taka prosta, przesycona jest różnymi wątkami - to prawie tak jakby to był film w filmie nakręcony w filmie. Nie spodziewałem się, że tyle brutalnych obrazów wojny, tyle przesłań od człowieka do człowieka można tak opowiedzieć. Tak zakręcić. Tak dużo dać do zrozumienia.

Nie wiem, czy udało mi się powyżej oddać choć ułamek tego, jaki ten film jest. Niewątpliwie będę musiał do niego jeszcze wrócić. Teraz jestem jakby w lekkim szoku, a może to po prostu objawy przegrzania szarych zwojów. Za dużo obrazów, emocji, uczuć, przekazów, faktów, przemocy, miłości, robotów, wojny, wybuchów, człowieczeństwa, walki, zrozumienia, zdrady, podstępu… Za dużo Casshern… :)

Zobacz nowa wersje

Appleseed (Japonia, 2004)

29/11/2005 By: Truposz Kategoria: 09/10, Akcja, Anime, DVD, Fantastyka, Film, Kino azjatyckie

AppleseedNo i stało się. Ludzie zapragnęli się zniszczyć - tym razem już skutecznie. Wybuchła Trzecia Wojna Światowa - świat uległ zagładzie. Niedobitki żołnierzy walczą wśród ruin miast. Walczą, choć juz nie pamiętają o co. Jak budować pokój na ziemi przesyconej krwią, skażonej radioaktywnie? Jak budować nowy ład i nowy porządek na jałowej ziemi? Jak sprawić, by ludzie koegzystowali w pokoju i nie dążyli do samozagłady?

Utopia? Bioroidy? Pokojowa koegzystencja? Gaja? Olimp, Uranos, Atena - w prezencie dostajemy to, co tygrysy lubią najbardziej - film animowany (anime) naukowo fantastyczny. Dla tych, co nie lubią wielkich oczu, a wszystko co japońskie animowane to pekomony, to niewątpliwie nie będzie zachęcenie. Niemniej jednak, jeśli człowiek nie jest uprzedzony, to będzie się mógł cieszyć dość fajnym filmem. Dość fajnym, ponieważ jego fabuła, jego przesłanie powoduje, że odruchowo sięgamy do porównań z Ghost in the Shell.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Trzeci

05/11/2005 By: Truposz Kategoria: 04/10, DVD, Kino drogi, Kino polskie, Marek Kondrat

Trzeci - KondratFilm pt. “Trzeci” to polskie kino drogi z Markiem Kondratem, weteranem ekranu, i parą młodych aktorów. Kino drogi, bez przygody za to z niby-przesłaniem. Na polskim morzu pływa sobie odlotową łódką małżeństwo - on i ona, już się chyba niezbyt dobrze rozumieją, ale związek trwa. On pracuje, dobrze zarabia, ale musi być wierny firmie i przerwać urlop w najpiękniejsze dni. Ona… cóż ma do powiedzenia. Żyje w cieniu jego osoby, jego pracy, jego kasy…

Przy nieuważnym i w pośpiechu wchodzeniu do portu przewracają małą łódeczkę z Kondratem na pokładzie. Wyciągają go z wody - ot taki dziwny staruszek, który sadzi teksty oderwane od rzeczywistości - ich rzeczywistości. Później tak się układa, że Konrat towarzyszy im w drodze znad morza do Krakowa (chwile się to jedzie). Jakby nie było - przejażdżka samochodem przez całą Polskę…

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

13. dzielnica

30/10/2005 By: Truposz Kategoria: 06/10, Akcja, DVD, Kino europejskie

13. dzielnicaTrzynasta dzielnica to zrealizowane na kanwie pomysłu Luca Bessona kino sensacyjne z odrobina science-fiction. Sci-fi stanowi jedynie drobny fragment całości. Ot w niedalekiej przyszłości 2010 roku w Paryżu trzynasta dzielnica została ogrodzona murem. W środku zamknięto gangi, walczące o narkotykowa dominacje jak i sporo ludzi uczciwych, którzy mieli pecha mieszkać akurat w tej części miasta. W sumie 2 mln obywateli (niezła dzielnica - w PL to miasta tyle nie mają). Jednak zamkniecie okazało sie uciążliwe i kosztowne. A tu dodatkowo rząd gubi coś, co nie powinno trafić w niewłaściwe ręce (a oczywiście trafia). Akcja się zaczyna…

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Ruchomy Zamek Hauru

18/09/2005 By: Truposz Kategoria: 08/10, Anime, Hayao Miyazaki, Kino, Kino azjatyckie

Ruchomy Zamek HauruRuchomy Zamek Hauru (Hauru no ugoku shiro) to kolejna po Księżniczce Mononoke (Mononoke Hime) i W Krainie Bogów (Sprited Away) kolejna, długo wyczekiwana produkcja Hayao Miyazakiego. Kto się zakochał w Mononoke, kto się zachwycił Krainą Bogów ten także dobrze przyjmie Zamek Hauru. Zmek zachwyca, ale po kolei…

Bardzo się cieszę, że udało mi się trafić na wersję bez polskiego dubbingu. Właściwie szedłem z nastawieniem, że będę oglądał z dubbingiem. Jak widać seans o 18.45 w niedziele nie sprzyja młodzieży i dostaliśmy film oryginalny z podpisami. Nie było nas wiele osób na sali, może jakieś 10-15. Wszyscy raczej dorośli. Zapadliśmy się w fotele kino-teatru Reduta (wspaniały pomysł, że na tą salę nie wolno wnosić smród-kornu i innych specjałów. Zaczęło się…

(więcej…)

Zobacz nowa wersje