Ghost in the Shell - limitowana edycja specjalna

30/12/2007 By: Truposz Kategoria: 10/10, Akcja, Anime, DVD, Edycja specjalna, Fantastyka, Kino azjatyckie, Mamoru Oshii

Ghost in the shell - edycja 2-płytowa limitowanaGhost in the Shell - od dawna słyszałem ten tytuł, często stawiany zaraz obok Blade Runner w kąciku klasyki filmu fantastycznego. Dlatego, gdy tylko nadarzyła mi się okazja kupienia tego filmu na DVD - skorzystałem i teraz mogę się podzielić wrażeniami.

Na początku należy zaznaczyć, że GITS to film animowany (anime), jednak dzieci prawdopodobnie szybko się znudzą lub nie zrozumieją zbyt wiele gdyż istotną częścią filmu są rozważania. Dominują one nad akcją samą w sobie, czyli całkiem odwrotnie, niż we współczesnym amerykańskim kinie. Po drugie, że to produkcja japońska, cyberpunkowa, fantastyczna przez co egzotyczna sama w sobie.

GITS porusza problemy “bycia człowiekiem” i “bycia maszyną”. Ile procent człowieka musi być w jednostce, aby była człowiekiem? Kto ma duszę? Czym jest ta dusza? Kiedy się jest człowiekiem, a kiedy nie… Wyliczanka problemów nadciągającej przyszłości ciągnie się w nieskończoność. implanty, cybernetyka, sztuczne życie. Film pozwala nam się zastanowić nad tym samemu, jednocześnie wciągając nas w fascynujący świat przyszłości. Klimaty cyberpunkowe zaś to to, co ja lubię.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Death Sentence (Wyrok Śmierci)

06/12/2007 By: Truposz Kategoria: 07/10, Akcja, Dramat, Kevin Bacon, Kino, Thriller

Death Sentence (Wyrok Śmierci)Dobrzy i źli. Film Death Sentence to trzymający w napięciu, dość szablonowy, niezbyt przesadzony dramatyczny thriller.

Jak to zwykle w takich filmach bywa, Nick Hume (Kevin Bacon) prowadzi rodzinne życie, pełne radości. Wraz z żoną Helen (Kelly Preston) wychowują 2 synów - pierworodnego, zapalonego sportowca i hokeistę, który może się pochwalić wieloma sukcesami i młodszego, żyjącego w cieniu “złotego” brata. Sielanka. Niestety pewnego wieczoru na oczach ojca ginie starszy syn, zabity podczas obrzędu inicjacji przez członka gangu. Bezradny ojciec rezygnuje z pomocy sądu i wymierzenia tzw. “sprawiedliwości” i zaczyna wymierzać sprawiedliwość na własną rękę. Niestety ta podjęta decyzja okaże się dramatyczna w skutkach dla niego i jego rodziny…

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Ultraviolet

11/11/2006 By: Truposz Kategoria: 02/10, Akcja, DVD, Fantastyka, Milla Jovovich

Cóż, właściwie po reżyserze Equilibrum człowiek (czyli ja) spodziewał się lepszego filmu. Może nie od razu czegoś, co dorówna Equilibrum. Ale znów nie porazi zbytnio widza swoją formą czy fabułą. Niestety Ultraviolet łączy wszystkie zalety efektów specjalnych a’la matrix z całkowicie niedopracowaną warstwą fabularną i byle jakim aktorstwem, nawet jak na film akcji. A szkoda. Niewykorzystany potencjał, zmarnowana okazja na zrobienie na prawdę dobrego kina sci-fi… Dodaje +2 za Mille Jovovich…

Zobacz nowa wersje

Pan życia i śmierci

09/11/2006 By: Truposz Kategoria: 05/10, Akcja, DVD, Kino, Sensacja

Pan życia i śmierci Pan życia i śmierci można uznać za film sensacyjny - handel bronią, narkotyki, morderstwa, policja, poscigi, przestępcy… W tej kategorii film jest słaby i nawet taka gwiazda jak Cage go nie ratuje.

Ale to by było za proste. Gdy człowiek zrezygnuje z taniej sensacji usłyszy czy raczej zobaczy jakże brutalna historie opowiedzianą tak jak się zdarzyła. Widz dowie się, że handel bronią to tak na prawdę niczym nie różni się od handlu marchewką, czy ostrymi nożami. Towar to towar - zaś to, jak go wykorzysta kupujący to inna sprawa. Często krwawa, ale to nie wina sprzedawcy.

Czy handlarz bronią powinien mieć sentymenty? Czy powinien opowiadać się za jedną stroną konfliktu? Czy raczej nie powinien kierować się moralnością w odpowiedzi na te pytania? Cage pokazuje, ze sprawa ta nie jest taka prosta. Z jednej strony śmierć ludzi zabitych sprzedaną bronią, z drugiej… fakt, że jeśli ty tego nie będziesz robił to i tak zrobi to ktoś inny. Nie będzie pustki, nie będzie ratunku. Zarobić? Czy nie zarobić krwawych diamentów sprzedając broń morderczym bojówkom w Afryce?

Tak, film mi się podobał. Pewnie duża zasługa w tym Cage’a (fani Cage dodają 2 do oceny). On nie jest nijaki. Postacie odgrywane przez niego są specyficzne - z pogranicza romantycznego buntownika, w ciągłej walce ze sobą. Polecam mimo wszystko.

Zobacz nowa wersje

Casshern

14/07/2006 By: Truposz Kategoria: 09/10, Akcja, Anime, DVD, Efekty specjalne, Fantastyka, Kino azjatyckie

Casshern to obraz, który zaparł mi dech w piersi. Po pierwsze i chyba najważniejsze formą przekazu, a ta jest niebagatelna… Właściwie to ciężko powiedzieć, czy ten film to film animowany z wstawkami aktorskimi czy wręcz odwrotnie. W każdym bądź razie obraz pełny jest mariażu nowoczesnej animacji komputerowej oraz wmieszanych w nią ludzi.

Ale nie myślcie sobie, że to taki zwykły film z efektami. O nie. Ten film pod kątem obrazu to totalny miks wielu form - od czarno białej kamery, poprzez ujęcia z 8mm hobbystycznej kamery aż po najnowocześniejszą technikę filmowania. A wszystko na dodatek jest tak wyważone, że nie ma sie poczucia przesady. Każdy, ale to dosłownie każdy element obrazu gra, stanowi tło lub jest po prostu potrzebny bo coś znaczy…

Film jest niezwykle dynamiczny. Są momenty, w czasie których przyspiesza wręcz niemożliwie, po za granice percepcji widza. Gdy do tego dochodzi mocna, szybka i dynamiczna muzyka to czujemy się niemal jakbyśmy siedzieli okrakiem na startującej rakiecie kosmicznej. Pęd, huk, światło… A potem cisza, uspokojenie, stan nieważkości. I znów przerwa, uspokojenie. A zaraz potem wybuch o sile eksplozji jądrowej…

A historia? Jest prosta. Gdyby się zastanowić to jest prosta - wojna jest zła, po prostu. I to by było wszystko gdyby nie fakt, że Casshern opowiada tą historię w sposób zawikłany. Nie jest już ona taka prosta, przesycona jest różnymi wątkami - to prawie tak jakby to był film w filmie nakręcony w filmie. Nie spodziewałem się, że tyle brutalnych obrazów wojny, tyle przesłań od człowieka do człowieka można tak opowiedzieć. Tak zakręcić. Tak dużo dać do zrozumienia.

Nie wiem, czy udało mi się powyżej oddać choć ułamek tego, jaki ten film jest. Niewątpliwie będę musiał do niego jeszcze wrócić. Teraz jestem jakby w lekkim szoku, a może to po prostu objawy przegrzania szarych zwojów. Za dużo obrazów, emocji, uczuć, przekazów, faktów, przemocy, miłości, robotów, wojny, wybuchów, człowieczeństwa, walki, zrozumienia, zdrady, podstępu… Za dużo Casshern… :)

Zobacz nowa wersje