Dziewięć (Nine, aka 9, USA, SF)

17/10/2009 By: Truposz Kategoria: 06/10, Animacja 3D, Fantastyka, Film, Kino

dziewiec-nine-9-usa-sf.jpgNa ten film poszedłem „z marszu”. Przypadkiem. Nie planowałem iść. Nie planowałem oglądać, ale tak się złożyło, że w pewien deszczowy wieczór zawitałem do kina. Obejrzałem. I…

Niespecjalnie mi się podobał. Oczywiście podobanie się jest czysto subiektywne. To napisze co mi się nie podobało. Pierwsza rzecz – to zapożyczenia. W filmie tym mamy same właściwie zapożyczenia z tego co już w kinie było. Historia (mały ktoś ratuje świat), scenografia (postapokaliptyczny świat po walce z maszynami… gdzie to już było? Matrix?), maszyna z czerwonym okiem (połączenie sentinela z HAL9000?), wojenne wstawki połączenia kadrów z Terminatora z Wojną Światów tak dalej. Pacynkowy Pionokio staje do walki z tym wszystkim…

Zapożyczenia same w sobie nie są złe. Przynajmniej ja tak nie uważam. Można zrobić ciekawy film bazujący na zapożyczeniach. Ale tutaj brakło czegoś więcej.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Push (USA, 2009)

02/10/2009 By: Truposz Kategoria: 02/10, DVD, Efekty specjalne, Fantastyka

push-2009.jpgTemat niczym z Archiwum X i jeszcze kilku innych produkcji totalnie spartaczony…

INNI O FILMIE

Czy po kilku dekadach wydawania komiksowych „X-Menów”, po trzech sezonach „Herosów” i niezliczonych innych literackich i filmowych przedstawieniach cudownych odmieńców można powiedzieć cokolwiek nowego o ludziach naznaczonych piętnem niekoniecznie pożądanych supermocy? „Push” podpowiada, że temat jest już mocno wyeksploatowany.

Zdawałoby się, że posiadanie nadludzkich mocy to frajda: można podnosić siłą woli ciężkie przedmioty, kule się człowieka nie imają, nie mówiąc już o czytaniu w myślach pięknej nieznajomej lub popchnięciu znienawidzonego szefa do samobójstwa. Ale biada jeśli ktoś się dowie – niegdyś palono takich „czarowników” na stosach ale i w XXI wieku nie mają lekko. W „Push”, jak przystało na czasy kryzysowego racjonalizmu, zagrożeniem dla nadludzi nie jest subiektywna niechęć, ale dokładnie skalkulowana okazja do zysku. Okazuje się bowiem, że organizacja znana pod nazwą Dywizja (oczywiście tajna, oczywiście powiązana z rządem amerykańskim), z demonicznym Djimonem Hounsou na czele, pragnie zrobić z nadludzi idealnych żołnierzy, prawdziwe maszyny do zabijania.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Ścigani (Wanted, 2008)

21/02/2009 By: Truposz Kategoria: 01/10, Akcja, Efekty specjalne

Ścigani (Wanted, 2008)Ścigani to rozrywkowe kino akcji z odrobiną humoru. I można myśleć, ze taki film powinno się oglądać lekko i przyjemnie, że absurdy, humor, akcja sprawią, że można spokojnie się zrelaksować jak na Szklanych Pułapkach. Do tego można pooglądać Angeline Jolie, co doceni męska część widowni (zwłąszcza, gdy Angie wychodzi z kąpieli). Tymczasem całość jest niestrawna. Dlaczego? Nie wiem - mimo wszystkich elementów na jakie skłąda się kino rozrywkowe to śledziłem całą intrygę z coraz większym niesmakiem. Dotrwałem do końca - ziewając - i z nadzieją, że szybko zapomnę o tym filmie, choć… Choć nie, lepiej zapamiętać tytł, żeby przypadkiem nie obejrzeć go kiedyś ponownie…

O filmie:

Superprodukcja “Wanted: Ścigani” przypomina puzzle, klocki połączone w sposób sprawny i efektowny. Ułożony obrazek jednak nie jest żadną nowością.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

James Bond - Quantum Of Solace (2008)

29/12/2008 By: Truposz Kategoria: 04/10, Akcja, Efekty specjalne, Kino

James Bond - Quantum Of Solace (2008)W zapowiedzi czytamy: Bond i M, próbują dociec, jaka organizacja stoi za szantażowaniem Vesper. Podczas przesłuchań Mr. White’a wychodzi na jaw, że to potężna, działająca na całym świecie organizacja, której celem jest przejęcie kontroli nad strategicznymi dla globalnej gospodarki surowcami. W pogoni za nią Bond rusza na Haiti, gdzie nie tylko trafia na trop złoczyńców, ale i poznaje równie piękną, co bezwzględną Camille, która również ma do wyrównania kilka rachunków.

A potem oglądamy i… żałujemy. Te Bondy są coraz nudniejsze. Im bardziej Bond stara się być “na serio” tym gorzej film wychodzi. Coraz mniej cudacznych, wręcz naukowo-fantastycznych gadżetów. Coraz mniej niewyobrażalnych dla człowieka wyczynów. Wszystko zmierza ku ultranowoczesnemu realizmowi. Ubywa zabawy, magii Bonda, rozrywki, którą ceniliśmy.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Nocny pociąg z mięsem

31/10/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Efekty specjalne, Horror, Kino

midnight-meat-train.jpgAzjatycka jatka w amerykańskim stylu.

Albo odwrotnie…

Midnight Meat Train bardzo mi się podobał. Ten film mnie urzekł, mogę śmiało powiedzieć. Bo jest niesamowity. W połowie dobry, w połowie zły. Ale ważne jest to, że nie pretenduje do bycia niczym innym, jak to, co mozna wyczytać z tytułu. Jest noc. Jest pociąg. Jest mięso. Rzeźnia w orient ekspresie - kwintesencja klasycznego gore.

W pierwszej połowie jest dobry. Mamy wielkie miasto, dobrze zarysowane postacie. Początek jest więc w wielkim stylu kina klasy A. Zapowiada się poważny horror, dreszczowiec. Napięcie aż iskrzy gdzieś w tle. A potem, potem zaczyna się kino klasy B. I końcówka już za dużo odkrywa przed widzem. Zamiast strasznie, robi się śmiesznie. Choć właściwie to od początku reżyser puszcza do widza oko. Jakby chciał powiedzieć – „taak, wzięliśmy opowiadanie Clive Barkera, ale zrobimy sadyzm bez przesady”.

A jest w filmie - jak przystało na taka produkcje - trochę przesady, lecz takiej w krzywym zwierciadle, trochę jak w Delikatessen a trochę jak w azjatyckim kinie jatki i siekanki. Ta przesada na szczęście nie jest na serio – to znaczy, reżyser nie stara się nas przekonać za wszelką cenę, że jest. I bardzo dobrze, b o dzięki temu kolejne oko puszczone do widza. I bajka leci dalej. Jest sympatycznie. O ile rzeźnię i ćwiartowanie można określać jako sympatyczne…

Zobacz nowa wersje