Królowie ulicy / Street kings (2008)

11/07/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Dramat, Film, Keanu Reeves, Kino, Thriller

Królowie ulicy / Street kings (2008)Złe anioły mieszkają w Los Angeles

Królowie ulicy to sensacyjny thriller bez dobrych charakterów. Keanu Reeves jako bezwzględny policjant jednostki specjalnej wykonuje zadania przewyższające brutalnością i zdecydowaniem Brudnego Harrego. Nie jest sam – proceder oczyszczani miasta z szumowin po za i ponad prawem jest grą zespołową. Rozpracować, uderzyć i wyeliminować. Zadziałać ostro i skutecznie, pominąć niedomagający system prawny, który chroni pedofilii, bandytów, handlarzy narkotyków, kidnaperów, rabusiów.

Jednak mimo dobrych założeń działania takie budzą mnóstwo wątpliwości moralnych. Zagubiony zostaje szczytny cel. I w ten sposób jedni źli zabijają innych- jeszcze gorszych. Ale nie można pozostać bezstronnym. Kto zmienia front – ginie. Bez sentymentu. To sprawnie działający mechanizm. Rodzi to pytania, wątpliwości, rozterki. Czy ci lepsi są na prawdę lepsi od tych złych? Czy będąc po stronie dobra na prawdę jest się dobrym? Aniołowie śmierci czy demony piekieł?

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)

27/06/2008 By: Truposz Kategoria: 09/10, Akcja, Film, Kino, Kultowy, Przygodowy

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)Obejrzałem. Ale zanim obejrzałem zmagałem się niemiłosiernie. Wychodziłem na film już wiele razy. Tyle razy wracałem ze swojej drogi do kina. Bo jak tak bez wahania pójść na kontynuację po latach? Indy się postarzał o lata. Ja się postarzałem tyle samo. Tyle, że tutaj zmiana wieku to i zmiana postrzegania świata. To już wyrobiony przez lata gust, obejrzane tony filmów. Koniec z dziecięcą perspektywą żaby, z której widziałem pierwsze przygody młodego wtedy archeologa. Ba, ojciec Indiany wtedy też był młody. I jak tu bez emocji podejść do nowego filmu Spielberga. To tak jakby wyjąć i odgrzebać ulubionego misia gdzieś ze skrzyni w piwnicy czy na strychu. Przecież dla dorosłego człowieka taki miś to będzie tylko poszarpana zabawka, ubrudzona. A wspomnienie jest inne – że był to największy przyjaciel, obrońca przed niejednym boogie manem czy innymi strachami czającymi się w ciemnych zakątkach.

Zmagałem się więc niczym bóg starożytny czy filozof (czyli ten śmieszny koles co nie pasa owiec, nie ścina żelastwem głów by zabrać komuś ser, oliwę i rakiję). Aż do teraz.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

21

By: Truposz Kategoria: 06/10, Film, Kino, Obyczajowy

21 the movieNa film 21 (Twenty One) nie zwróciłbym w ogóle uwagi gdyby nie… wcześniej kupiony soundtrack. Ogólnie zaś sama fabuła nie zachęcała (mnie) do obejrzenia. Ot przeciętna historyjka o wielkich graczach w Vegas. Trochę matematyki, trochę geniuszu, bystrości, umiejętność liczenia do 21. Kolejna historyjka zaserwowana przez Hollywood. Ale ta muzyka… to musi być dobry film, stwierdziłem i obejrzałem.

Przysnąć można. Początek nie porywa widza. Lecz męczy. Początek jest nudny rozwleczony. Poznajemy tego i owego, cała intryga wykluwa się z jajka jak żółw. Potem coś się zaczyna dziać i trzeba przyznać, że film fenomenalnie komponuje się w środkowej części. Rewelacyjna muzyka zgrana doskonale z rozrywkowym Vegas. Ta część filmu jest warta uwagi. Niestety wstęp i końcówka są nieco przygaszone, przegadane i średnio wiarygodne. No ale to Hollywood. Ma być rozrywkowo.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Sierociniec (El Orfanato)

18/05/2008 By: Truposz Kategoria: 06/10, Film, Horror, Kino

Sierociniec (El Orfanato)Horror Sierociniec (El Orfanato) dłuży się człowiekowi niczym wielka micha flaków z olejem. Powolność akcji jest zabijająca - widz ciągle oczekuje, ze coś się zacznie dziać. Tymczasem ciągle coś skrzypi w starym domu. Ciągle coś drewnianego o coś metalowego uderza. I głośność muzyki narasta. A potem opada. I słychać morza szum, mewy śpiew.

O ile w takim Lśnieniu samo oczekiwanie było iście elektryzujące, atmosfera gęsta od przyszłych wydarzeń, szaleństwo dopiero miało zaistnieć a w powietrzu wisiało coś więcej niż obłąkanie, strach, pustka.

Tymczasem w Sierocińcu nawet jak się coś dzieje, to nic się nie dzieje.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Alpha dog

15/05/2008 By: Truposz Kategoria: 03/10, Based on true story, Bruce Willis, Dramat, Film, Kino, Sensacja

Alpha dogAlpha dog to film z dość dobrą obsadą a jednocześnie tragicznie kiepski. Nic go nie ratuje przed moją krytyczną oceną, z która pewnie część z Was sie nie zgodzi.

Samą obsada filmu się nie uratuje (inna sprawa, że często się taki film dobrze sprzeda, bo gawiedzi będzie się wydawało, że jak tam Willis gra to och ach…). A w Alpha dog właściwie nie ma nic po za obsada. Jest fabuła - oparta na faktach historia o tym, jak w szemranym towarzystwie dilerów i jednocześnie ćpunów dochodzi do mniejszych lub większych spięć. Ktoś komuś pożyczył kasę, ktoś komuś nie oddał, ktoś komuś coś jest dłużny, a ktoś komuś nie daje drugiej szansy. W potoku wulgaryzmów i imprez poznajemy bohaterskich dilerów i ich problemy. Nuda panie, jak stąd do księżyca. Żeby nie usnąć pojawia się w fabule kupa, śmierdząca i na środku kosztownego dywanu. Sprawa się zaognia. Jedni źli zaczynają źlić się na innych złych w efekcie czego ktoś zginie. No i potem film znów usypia, bo ci źli są przedstawieni jako nie tacy do końca źli, ale w sumie jednak źli i bach-bach, czy raczej ratatututututututtytyttypifpaf. Koniec filmu to jeszcze kto ile dostał latek i kogo kiedy złapano.

Dla kinomana - ten film to ani dokument, ani fabularnie ciekawy film. Ot takie niebałdzowiadomoco. Nudny, nietrzymający w napięciu, nie powodujący smutku ani żadnych innych emocji twór filmopodobny.

Zobacz nowa wersje